Dopasowanie lidera

Dopasowanie stylu pracy z zespołami w świetle aktualnej sytuacji związanej z globalnym kryzysem nabiera znacznie szerszego znaczenia. Chociaż obecne trendy wynikające ze zmian pokoleniowych zwracają uwagę na sens tego, co robimy i dlaczego pracujemy, to tymczasowo autokratyczny styl zarządzania może dominować nad demokratycznym. Powodem są wyzwania stojące przed liderami, a te będą wymagać większej skuteczności w realizacji celów organizacji.

fot. istockphoto

Globalna pandemia zaserwowała wszystkim dużą porcję stresu i diametralnie zmieniła codzienność wielu osób. Pojawiła się niepewność jutra w kontekście zdrowia, sytuacji materialnej, reorganizacji życia domowego, nie mówiąc już o tym, że wszelkie dogodności, które dotychczas były na wyciągnięcie ręki, teraz są luksusem niedostępnym.

Tworzy się nowa rzeczywistość ze sporą ilością niewiadomych, w której wszyscy przystosowują się do nowej sytuacji. Dla wielu liderów to test umiejętności przywódczych. Dostosowanie stylu kierowania może mieć tu kluczowe znaczenie.

Niektórzy mogą powiedzieć, że jest to dobry czas na wprowadzanie zmian i nie są w błędzie. Dla wielu wizja stałej pracy i dochodów stoi teraz pod znakiem zapytania, podczas gdy jeszcze dwa miesiące temu można było przebierać w ofertach pracy. Zmiany są nieuniknione, a zaciskanie pasa może się okazać niezbędne, aby zminimalizować skutki pandemii.

Czy w tej sytuacji styl autokraty jest jedynym przeciwśrodkiem? W moim przekonaniu, aby ochronić i minimalizować następstwa kryzysu w wielu sytuacjach, nie obędziemy się bez wymagającego, egzekwującego rezultaty „oficera”, który nie pozostawi wiele pola do otwartej dyskusji. To nie jest czas na planowanie i budowanie strategii, raczej powinniśmy się przygotować na przetrwanie, w taki sposób, aby łagodzić skutki i utrzymać się na powierzchni. To jest czas, kiedy trzeba podejmować szybkie i mądre decyzje oraz konsekwentnie je realizować.

Pozwolę sobie jednak włożyć kij w mrowisko i dodam, że na początku ogłoszenia ograniczeń związanych z pandemią zorganizowałem spotkanie z moim zespołem, na którym podzieliłem się z nimi moimi odczuciami, emocjami i tym, jak sobie z tym radzę. Następnie zapytałem ich jak oni sobie z tym radzą i czy mogę im w czymś pomóc. Spotkanie zdominowała rozmowa o emocjach, tych złych i dobrych, pracownicy chętnie się nimi dzieli. Nie było miejsca na raportowanie i rozmowę o aktualnych postępach w pracy. Ten czas przeznaczyłem na wzajemne dawanie sobie wsparcia. Dało to świetne rezultaty, ponieważ o ile na początku spotkania wyczuwałem negatywne emocje i zmęczenie sytuacją, to na jego końcu dostrzegłem energię i wdzięczność. Wiedziałem, że zespół podejmie wysiłek, da z siebie tyle, ile potrafi. A to wszystko bez przysłowiowego „dokręcania śruby”. Co się tutaj zadziało? Przygotowałem pole na trudniejszy okres.

Dostosowanie stylu

Wygląda na to, że mamy do czynienia ze zmierzchem rynku pracownika panującego od 2014 roku. Chociaż są branże, które wciąż się rozwijają, np. spożywcza, IT, nieustannie prowadzone są rekrutacje, to w ujęciu makro mamy mniej ofert pracy i więcej kandydatów. Niektórzy pracodawcy podjęli decyzję o redukcji wynagrodzeń.

Uważam, że dopasowanie stylu zarządzania w najbliższych miesiącach będzie kluczowe w osiąganiu celów biznesowych. W moim przekonaniu warto rozważyć świadome połączenie cech szefa autokraty i demokraty. Ten pierwszy jest skoncentrowany na dyscyplinie, wydawaniu krótkich komunikatów i egzekwowaniu poleceń prostolinijnie i bez ceregieli w celu sprawnego osiągnięcia celów. Natomiast jego przeciwległy biegun, szef demokratyczny kieruje uwagę na potrzeby ludzi i wpływa na nich zarażając swoją wizją. W tym stylu zarządzania jest dużo empatii.

Kolejność nie jest tutaj przypadkowa, ponieważ sytuacja może wymagać większego wpływu autokraty, podczas gdy jego przeciwwaga, czyli demokrata powinien łagodzić niedogodności związane z podjętymi decyzjami oraz zmianami, które są przed nami.

Świadomy wpływ

Wchodzenie w rolę autokraty bądź demokraty powinno być świadome, adekwatnie do sytuacji, a nie uzalenione od aktualnego samopoczucia. Przytomne dostosowanie działania do sytuacji przyniesie najlepsze rezultaty.

Zwróćmy uwagę na działania rządzących i to, jak oni dopasowywali swój styl. Jednego dnia wydawane były dyrektywy ograniczające komfort życia, a w kolejnym dziękowano narodowi za empatyczną postawę związaną z postawionymi ograniczeniami. Taka metoda umożliwiła im z jednej strony realizowanie tego, co konieczne w celu ochrony naszego zdrowia, życia i zabezpieczenia finansów Kowalskiego, a z drugiej zapewniła łagodzenie nastrojów i emocji związanych z wywróceniem życia obywateli do góry nogami.

W konkluzji, firmy i korporacje także będą zmuszone do podejmowania niepopularnych decyzji i wdrażania szybkich zmian, w celu ochrony ciągłości biznesu, jego finansów i zabezpieczenia stanowisk pracy. Stąd wniosek, że kiedy będziemy podejmować trudniejsze decyzje znajdziemy także sposób na to, aby pozwolić naszym zespołom złapać oddech, tak po ludzku jak brat z bratem, po partnersku.

Paweł Kardach
Biznes Partner, właściciel firmy doradczo-szkoleniowej Healthtime, zarządza usługami IT w Atos, coach ICF, trener personalny, doradca zdrowego żywienia
kontakt@pawelkardach.pl

Warsztat i rzemiosło ponad wszystko.

Adam Sztaba

Pobierz wydanie 07_08/2020

Zobacz również

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Prywatności.