Każdy może zarabiać na rekrutacji

Jak wiadomo, pierwsi o potrzebie czy chęci zmiany pracy słyszą znajomi – często zanim nastąpi moment odświeżenia CV pod kątem szukania nowego miejsca zatrudnienia czy przeglądania ogłoszeń. To właśnie na tej prostej idei połączonej z zaawansowaną technologicznie platformą opiera się platforma rekrutacyjna, która właśnie pojawiła się na polskim rynku.

fot. freepik

Networking często bywa kluczowy w procesie zmiany pracy czy przy poszukiwaniach pracownika. Węgierska firma Talentuno postanowiła wykorzystać jego moc i stworzyła platformę opierającą swoje działania na sieci kontaktów i crowdsourcingu. Dzięki niej każdy, kto ma znajomego poszukującego pracy, może stać się rekruterem-freelancerem i zarabiać.

Sercem platformy są rekruterzy nazywani MatchMakers. Wyszukują oni w swoich sieciach kontaktów osoby, które najlepiej odpowiadają wymaganiom określonym w otwartych rekrutacjach. Rekruterem może zostać każdy ‒ wystarczy zarejestrować się na platformie i zacząć polecać znajomych do pracy. Średnia prowizja za udaną rekrutację to 2100 zł. Usługa wyszukiwania kandydatów jest zlecana do szerokiego grona rekruterów-freelancerów.

Crowdsourcing – filar platformy

Siła crowdsourcingu jest nie do przecenienia. Pomysłodawca sięga po to rozwiązanie i tym samym wpływa na specjalistów HR, headhunterów i rekruterów. Obecny system jest już niewydolny. Odsetek środków przeznaczanych przez firmy na agencje rekrutacyjne wzrósł czterokrotnie w ciągu ostatnich 8 lat [1], a czas poświęcany na pozyskanie pracownika w branży „białych kołnierzyków” podwoił się od roku 2010 [2]. Platforma została wyposażona w narzędzie do ewaluacji kandydatów. Dzięki niemu firmy mogą przyspieszyć, uprościć proces rekrutacji.

Efekt skali

Połączenie dużej liczby rekruterów rekomendujących kandydatów oraz zautomatyzowany proces preselekcji dają w efekcie firmom możliwość przyspieszenia całego procesu pozyskania nowych pracowników oraz obniżenia aktualnych kosztów rekrutacji w firmie o ponad 60 proc. [3]. Nie tylko firmy zyskują na systemie działania platformy. CV kandydatów zostają przydzielone do konkretnych rekruterów, którzy aktywnie szukają najlepiej dopasowanej oferty. Zatrudnienie pracownika z ich rekomendacji wiąże się w ich przypadku z uzyskaniem sporej i łatwo wypłacalnej prowizji, co jest dużą motywacją.

Dzięki postępującej digitalizacji i powszechnemu dostępowi do szybkich łączy internetowych coraz więcej branż demokratyzuje się i otwiera. Wykorzystanie siły i potencjału użytkowników internetu obniża koszty i niweluje bariery dostępu do danej usługi. Ikoniczne firmy oparte na crowdsourcingu, takie jak Uber, który zrewolucjonizował usługi taksówkowe, czy AirBnb, który namieszał w obszarze krótkoterminowego wynajmu mieszkań, zmieniły branże, w których się pojawiły. Rekrutacja to kolejna branża, która doczekała się takiej rewolucji.

Marek Strojkowski
dyrektor regionalny Talentuno w Polsce
u.frackiewicz@publidialog.pl


Przypisy:
1 Raport Bersin: www.prnewswire.com/news-releases/bersin-by-deloitte-us-spending-on-recruitment-rises-drivenby- increased-competition-for-critical-talent-300070986.html 
2 Glassdoor: https://www.glassdoor.com/research/app/uploads/sites/2/2015/06/GD_Report_3.pdf
3 Dane zebrane z firm będących klientami Talentuno na Węgrzech.

Najważniejsze w moich opowieściach są relacje między ludźmi!

Tomek Michniewicz

Pobierz wydanie 10/2019

Zobacz również

Jawność płac – jak robią to inni?

Jawność i sprawiedliwość. W tych dwóch słowach można streścić współczesne trendy wynagradzania. Co więcej, bez jawności trudno ocenić, czy wynagrodzenia są sprawiedliwe. Pracodawcy mogą zdecydować się na różny zakres i sposób ujawniana danych. Chociaż pełna jawność płac w Polsce to raczej odległa perspektywa, warto pokazać przykłady firm, które zdecydowały się na taki krok. Na wstępie należy zaznaczyć, że wszystkie opisane w artykule organizacje określane są mianem „top”, a prezesi większości z nich podkreślają przewagę zalet nad wadami wprowadzenia tego typu systemu.

Ujawnianie wynagrodzeń w ofertach pracy

Niechętnie rozmawiamy o wynagrodzeniach i zwykle uważamy, że zarobki to sprawa prywatna, a może wręcz intymna, gdyż najczęściej informacjami o tym, ile zarabiamy, dzielimy się tylko ze współmałżonkiem (por. PulsHR, 2018). W jednym z sondaży CBOS-u (2018) 94 proc. badanych będących w związku małżeńskim twierdziło, że małżonek wie, ile zarabiają, ale tylko 8 proc. badanych deklarowało, że informacjami o wysokości wynagrodzenia dzieli się ze współpracownikami.

Onboarding metodą design thinking

Kluczem do procesu jest skupienie się na potrzebach nowego pracownika. Skoncentruj się na tym, co on czuje, czego doświadcza i czego potrzebuje w pierwszych dniach, tygodniach i miesiącach pracy. Gdy już to zrozumiesz, dopiero wtedy zastanawiaj się, jak spełnić jego oczekiwania. I co najważniejsze, nie rób tego w pojedynkę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Prywatności.