Najczęstsze błędy w biznesie

Świat biznesu często jawi się jako ekscytujący i satysfakcjonujący, jednak każdemu przedsiębiorcy zdarza się od czasu do czasu popełnić błąd, którego skutki nie należą do przyjemnych. Na jakie błędy warto zwrócić szczególną uwagę? Jak się przed nimi uchronić?

fot. istockphoto

Celem niniejszego cyklu jest znalezienie odpowiedzi na te pytania. Zacznijmy zatem od pierwszej piątki rankingu najczęściej popełnianych błędów w biznesie.

BŁĄD NR 1: NAZWA

Gdy już zapadnie decyzja o otwarciu własnej działalności gospodarczej, pierwszorzędną kwestią staje się jej nazwa. Bez niej nie da się wybrać domeny ani zaprojektować logo. Jak wybrać idealną nazwę? Przede wszystkim należy zastanowić się, czy naszym celem jest promowanie własnego nazwiska, czy raczej budowanie marki, która nie będzie z nim związana. To właśnie ten drugi wariant bywa dla przedsiębiorców problematyczny. Co może pójść nie tak? Zdarza się, że nazwa jest za długa. Dyktowanie nazwy składającej się z kilku członów, często porozdzielanych dodatkowo myślnikami, okazuje się nie lada wyzwaniem, gdy trzeba będzie choćby poprosić o wystawienie faktury. Ponadto nie warto wprowadzać zbędnych komplikacji i popisywać się nienaganną znajomością języków obcych, sięgając po słowa, które nie są powszechnie znane (chyba że w danej branży z pewnością będą rozpoznawalne). Najważniejsze pytanie, które należy zadać sobie w trakcie poszukiwania nazwy swojej firmy, brzmi: jak ludzie mają ją odebrać? Z czym ma się im kojarzyć? Co więcej, nazwa powinna być łatwa do zrozumienia, łatwa do wymówienia i łatwa do przekazania osobie, która nie ma pojęcia o profilu działalności firmy. Jak mawia Brian Tracy: „Zaczynaj z wizją końca”.

BŁĄD NR 2: REKRUTACJA

Zatrudnianie nowych pracowników jest szalenie istotnym aspektem każdego biznesu. Do procesu rekrutacji warto podchodzić wyjątkowo uważnie, bowiem koszty wdrożenia nowego członka zespołu są zwykle ogromne. W pierwszej kolejności warto zatem zastanowić się, kogo dokładnie szukamy, a następnie precyzyjnie określić nasze wymagania w treści ogłoszenia. Czy ma to być osoba analityczna, czy bardziej relacyjna? Dynamiczna i pewna siebie, czy spokojna i cierpliwa? Celem takiego zabiegu jest spowodowanie, by zgłosili się do nas jedynie pożądani kandydaci. Częstym błędem popełnianym przy rekrutacji jest przesadny pośpiech. Warto pamiętać, że zatrudnienie nowego członka zespołu to poważna sprawa i należy uważnie ją przeanalizować. Przed podjęciem decyzji najlepiej porozmawiać z kandydatem co najmniej dwukrotnie. Uchroni nas to przed działaniem tzw. „efektu aureoli”, który potrafią tworzyć wokół siebie niektórzy kandydaci. Bardzo łatwo przychodzi im oczarować rozmówcę, choć późniejsze efekty ich pracy pozostawiają wiele do życzenia. Zdecydowanie przyda się też druga para oczu, na przykład w postaci kierownika danego działu czy wyspecjalizowanej agencji rekrutacyjnej. Porównanie swoich odczuć bywa bardzo pomocne, pozwala bowiem dostrzec więcej detali. Może się jednak okazać, że nic nie powie o kandydacie tyle, co rozmowa z jego poprzednim pracodawcą. Wiedza na temat tego, jak dana osoba rozstała się z poprzednią firmą, bywa bezcenna. Nie bez powodu mówi się, że „jak robisz cokolwiek, tak robisz wszystko”.

BŁĄD NR 3: BUDOWANIE ZESPOŁU

Najpoważniejszy błąd popełniany w trakcie budowania zespołu polega na zatrudnianiu ludzi podobnych do nas samych. Tymczasem im bardziej nasi pracownicy się od nas różnią, tym lepiej dla naszego biznesu, nawet jeśli zarządzanie takimi osobami przysparza więcej wyzwań. Najprościej mówiąc, warto upewnić się, że dany pracownik uzupełni nasze własne deficyty. Przykładowo, żywiołowemu przedsiębiorcy, dla którego planowanie jest katorgą, przyda się w zespole analityczny, skoncentrowany na detalach umysł. Co więcej, dobrze jest zadbać o to, by w stworzonym przez nas zespole znalazło się miejsce na określone zasady i normy, których pracownicy będą świadomi. Wbrew pozorom, nie każdy ma świadomość wartości, jakie liczą się dla pracodawcy, i nie każdy domyśli się, jakich zachowań lepiej unikać. Pomaga to także uchronić się przed zaprzyjaźnianiem się z własnym personelem do tego stopnia, że praca schodzi na dalszy plan. Choć nie ma wątpliwości, że atmosfera w firmie jest kluczowa, to nawet najbardziej fantastyczny zespół, który spędza ze sobą czas na kręglach czy pizzy, nie przyczyni się do zbudowania danego biznesu, jeśli nie będzie przestrzegać pewnych zasad.

 Jest jeszcze jeden istotny aspekt: więcej nie zawsze znaczy lepiej. Zatrudnienie nowej osoby wiąże się ze sporymi kosztami. Tymczasem wiele prac można zlecić na zewnątrz, co często okazuje się dla firm dużo bardziej opłacalne.

BŁĄD NR 4: FIRMA NIE MUSI ZARABIAĆ

Wiele osób wychodzi z założenia, że o pieniądzach się nie mówi – a jednak to właśnie obszar, który motywuje do założenia własnego biznesu. Co więcej, mówiąc krótko, firma musi przynosić dochody. Tymczasem spora część przedsiębiorców, zwłaszcza początkujących, nie odróżnia przychodu od dochodu. Wydaje się im, że regularny przepływ gotówki wystarczy, by prowadzić skuteczny biznes, i nie przyglądają się swojej działalności pod kątem jej sytuacji finansowej. Zwłaszcza że pieniądze dla wielu są tematem tabu. Prawda jest jednak taka, że biznes trzeba mierzyć. Różnica między tym, co wpływa na konto, a tym, co zostaje po odjęciu wszystkich kosztów, jest zasadnicza. Najlepiej, jeśli przedsiębiorca jest w stanie porównać poszczególne miesiące czy lata. Dzięki temu dużo łatwiej jest planować, układać, tworzyć strategie. Może na przykład okazać się, że firma mniej zarabia w okresie wakacyjnym, wobec czego warto przewidzieć taką sytuację i zaplanować ten czas inaczej. Prowadzenie biznesu bez mierzenia wyników zwyczajnie nie ma sensu.

BŁĄD NR 5: ZMIANY

Część osób prowadzących własną działalność ceni sobie to, co niezmienne – stałe kontakty, sprawdzone sytuacje, przewidywalne obszary. Najczęstszym błędem popełnianym przez tę grupę jest niechęć do wprowadzania zmian. W rezultacie, kiedy ich biznes przestaje generować zyski, przedsiębiorcy ci nie podejmują żadnych działań. Bez dwóch zdań warto pokonać strach przed zmianą. Z nietrafnych decyzji zawsze można się przecież wycofać – a nawet trzeba to robić. Czasami sporą przeszkodą okazuje się ego, zwłaszcza gdy sugestia zmiany wychodzi od kogoś innego. Dobrze jest zatem nauczyć się otwartości na rady osób, które darzy się zaufaniem. Bardzo ważne jest natomiast, by słuchać jedynie ludzi, którzy sami osiągają pożądane przez nas rezultaty.

Dokonywanie zmian – dotyczących choćby personelu, lokalizacji czy profilu działalności – bywa trudne, jednak warto mieć na uwadze to, że każdy podejmuje od czasu do czasu błędne decyzje. Aby mieć szansę się z nich wycofać, należy pielęgnować tak cenny w biznesie zmysł obserwacji, który pomaga określić najlepszy czas na zmianę.

Druga część artykułu zostanie opublikowana w marcowym wydaniu miesięcznika „Benefit”.

Anna Urbańska
Master Trener Structogram Polska
anna@structogram.pl

Osiągnięty cel powoduje szczęście i satysfakcję. Im większy wysiłek, tym większa radość.

Małgorzata Wojtaczka

Pobierz wydanie 01/2020

Zobacz również

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Prywatności.