Najczęstsze błędy w biznesie

Każdemu przedsiębiorcy zdarza się popełniać błędy. Niektóre z nich przytrafiają się natomiast częściej niż pozostałe. W poprzednich wydaniach miesięcznika ukazała się pierwsza piętnastka najpowszechniejszych błędów w biznesie. Przed nami kolejna, ostatnia część tego rankingu.

fot. istockphoto

Błąd nr 16: Brak motywacji do działania

Odpowiednia motywacja to bardzo istotny aspekt biznesu. Zdarza się, że bywa ona zachwiana przez brutalną rzeczywistość, na którą składają się choćby niebagatelne kwoty, które każdego miesiąca należy przekazywać państwu pod postacią podatków i innych opłat. Skąd czerpać zatem siłę do tego, by każdy dzień zaczynać z entuzjazmem i nie pozwolić na to, by osłabiały go napotykane po drodze przeszkody? Przede wszystkim warto zaakceptować to, że nie zawsze będzie idealnie. Zarówno motywacja, jak i prowadzenie biznesu to swoista sinusoida – czasami bywa lepiej, a czasami gorzej. Niezależnie od tego, jak jest w danym momencie, warto wytrenować w sobie poczucie wdzięczności za to, co już udało nam się osiągnąć. W pewnych sytuacjach trudno może być jednak wykrzesać z siebie wdzięczność – wówczas dobrze jest poszukać motywacji na zewnątrz. Można to robić na różne sposoby – choćby odwiedzając profile inspirujących postaci w mediach społecznościowych lub szukając motywacyjnych treści. Innym rozwiązaniem jest szukanie wsparcia u bliskich lub sięgnięcie po fachową literaturę. Przydatna może się okazać nawet chwila przerwy czy kostka ulubionej czekolady, której degustacja posłuży za chwilę wytchnienia. Najbardziej kluczowa jest jednak zdolność odnajdywania motywacji wewnętrznej, niezależnej od wszystkiego, co dzieje się wokół. Bez dwóch zdań warto ją w sobie pielęgnować.

Błąd nr 17: Nieefektywne zarządzanie pieniędzmi

Temat finansów przewijał się już w niniejszym rankingu, ma on jednak tyle obliczy, że warto poruszyć go ponownie. Wiele cennych wskazówek dotyczących zarządzania pieniędzmi można znaleźć w książkach uznanych trenerów, takich jak T. Harv Eker czy Bodo Schafer. Jedną z podstawowych kwestii, na jaką zwracają oni uwagę, jest rozdzielenie finansów osobistych od pieniędzy firmowych. W praktyce polega to na tym, że nie płacimy za wszystko z konta firmowego, tylko wypłacamy sobie określoną pensję. Ustalamy, że określona kwota zostanie przeznaczona na biznes, a określona kwota na życie codzienne. Gdy słyszymy w mediach, że upadła jakaś wielka firma i wydaje nam się, że jej właściciel jest bankrutem, to nagle okazuje się, że zbankrutowała firma, ale nie on – a wszystko to za sprawą wspomnianej strategii.

Kolejnym istotnym zagadnieniem jest gromadzenie oszczędności. Brian Tracy zauważa w jednej ze swoich książek, że każdego miesiąca warto odkładać 10 proc. swoich dochodów. To właśnie dzięki tym oszczędnościom można realizować kolejne cele.

Co więcej, dobrze jest mieć szacunek do pieniądza. Osoby, dla których liczy się każda złotówka, mają duże szanse na zarobienie pokaźnych kwot i rozwijanie swojego biznesu. Jeżeli z kolei drobne pieniądze ot tak przelatują nam przez palce, podobnie będzie z grubymi. Jak mawia wspomniany już T. Harv Eker: „Jak robisz cokolwiek, tak robisz wszystko”.

Błąd nr 18: Brak odpowiedzialności za swój biznes

Odpowiedzialność to bardzo istotna cecha w biznesie – także odpowiedzialność za swój rozwój. Choć dla wielu dorosłych ludzi to nie lada wyzwanie, będąc przedsiębiorcą, warto cały czas uczyć się nowych rzeczy. Dla niektórych może to być kurs języka obcego, dla innych trening sprzedaży czy negocjacji, a jeszcze inni skorzystają choćby ze studiów podyplomowych z zakresu zarządzania lub rekrutacji. Gdy tylko zauważymy u siebie obszar, który dobrze byłoby rozwinąć, warto się tym obszarem zainteresować. Jeżeli brakuje nam czasu na studia czy kursy, sięgnijmy chociaż po książki, które mogą nas czegoś nauczyć. Jeszcze innym, a co więcej bezpłatnym rozwiązaniem jest sięgnięcie po zasoby Internetu, w którym roi się od cennej wiedzy.

Kolejnym krokiem jest szukanie nowego. Warto przyglądać się temu, co dzieje się na rynku, by nie przegapić momentu, w którym to, co robimy, przestanie być atrakcyjne dla klienta. Nie ma czegoś takiego jak stała w budowaniu biznesu. Zmiany są nieuchronne. Bacznie obserwując swój biznes, można dostrzec bardzo istotne sygnały, które mogą być ostrzeżeniem przed nadchodzącymi kłopotami.

Ostatnim elementem brania odpowiedzialności za swój biznes najzwyczajniej w świecie jest działanie, które powinno zastąpić mówienie. Wielu przedsiębiorców ogranicza się jedynie do słów, wzbraniając się przed podjęciem niezbędnych czynności. Ostatecznie ich pomysł umiera śmiercią naturalną lub jest realizowany przez kogoś innego, co nigdy nie jest przyjemne.

Błąd nr 19: Naginanie własnych zasad

Początkujący przedsiębiorcy słyszą czasami, że powinni być otwarci. Czym jednak jest otwartość w biznesie? W praktyce często oznacza ona naginanie własnych norm i zasad do oczekiwań świata zewnętrznego.

Do wartości przedsiębiorcy mogą należeć choćby szczerość, uczciwość czy prawdomówność. Niestety, nie każdy na rynku je podziela. Wszelkie okoliczności, w trakcie których usiłujemy naginać swoje zasady do zastanej rzeczywistości, niejednokrotnie kończą się dla nas niezbyt korzystnie. Trudno zbudować zaufanie w biznesie, jednak bardzo łatwo je stracić. Wystarczy popełnić jeden błąd, a otoczenie już wyrabia sobie opinię na ten temat. Właśnie dlatego dobrze jest unikać szukania kompromisów w obszarze własnych wartości. Budowanie zaufania to kluczowy element biznesu. Nie sztuką jest sfinalizować jedną transakcję, sztuką jest nawiązać długofalową relację z klientem, do którego można się zwrócić w trudnej sytuacji. Kłamstwo zawsze ma krótkie nogi, warto zatem mówić swoim klientom, partnerom i zleceniodawcom prawdę. Jeśli brakuje nam pewnych kompetencji, nie ma sensu udawać, że jest inaczej. Ostatecznie klient i tak zweryfikuje te informacje. Każdy z nas popełnia błędy i każdy ma prawo czegoś nie wiedzieć – najważniejsze jest to, by umieć się do tego przyznać.

Błąd nr 20: Brak autentyczności

Czas na ostatni błąd, który stanowi swoiste podsumowanie całego rankingu. W poprzednich częściach wielokrotnie przewijał się już temat zaufania, które często jest gwarancją sukcesu w biznesie. Oprócz zaufania warto jednak wspomnieć o jeszcze jednej kwestii, jaką jest bycie sobą. Choć to zagadnienie może się wydawać wyświechtane, prawda jest taka, że na dłuższą metę nie da się prowadzić biznesu, nie będąc sobą. To niemożliwe, by cały czas grać. Co prawda, autentyczność prawdopodobnie nie wszystkim się spodoba, to jednak zupełnie normalne. Aby oszczędzić sobie zbędnego stresu, warto nauczyć się radzić sobie z krytyką, zwłaszcza tą bezpodstawną. Jednocześnie dobrze jest pamiętać o tym, że udawanie kogoś innego zwykle nie ma prawa skończyć się dobrze, ponieważ klient prędzej czy później to zauważy. Krótko mówiąc – bycie sobą popłaca o wiele bardziej niż nawet najbardziej wymyślne strategie.

Anna Urbańska
Master Trener Structogram Polska
anna@structogram.pl

Najważniejsze w moich opowieściach są relacje między ludźmi!

Tomek Michniewicz

Pobierz wydanie 10/2019

Zobacz również

Sprawiedliwe wynagradzanie

Zadowolenie z wynagrodzenia pracowników w dużej mierze jest zależne od tego, czy czują się uczciwie traktowani przez pracodawcę. Pracownicy, którzy oceniają system wynagradzania jako sprawiedliwy, są bardziej zaangażowani w pracę, mają zaufanie do decyzji kierownictwa i są bardziej skorzy do udzielania pomocy współpracownikom. Poza tym tacy pracownicy są również bardziej skłonni do przetrwania kryzysów, które dotykają firmę, oraz do dłuższego pozostania w niej.

Sytuacja kobiet na rodzimym rynku pracy

Na pytanie o sytuację kobiet na polskim rynku pracy nie sposób odpowiedzieć wedle prostego klucza − jest dobrze lub źle. Z pewnością wiele jeszcze zostało w tym zakresie do zrobienia, aczkolwiek, opierając się zarówno na danych, jak i opiniach samych kobiet, możemy, jak sądzę, mówić o ostrożnym optymizmie. Składa się nań wiele czynników – od zmian kulturowych po technologiczne, które na przykład umożliwiają zdalną pracę w domu, a co za tym idzie – elastyczne łączenie kariery zawodowej z macierzyństwem.

Wypalenie zawodwe a Happiness Manager w firmie

W maju bieżącego roku wypalenie zawodowe zostało wpisane do Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób WHO, jednak nie jako choroba a „syndrom zawodowy” znacząco wpływający na stan zdrowia [1] . Według badań Instytutu Gallupa osoby, które kiedykolwiek doświadczyły tego stanu aż o 23% częściej odwiedzają szpitalną izbę przyjęć [2]. Firmy szukają sposobów na walkę ze skutkami tego zjawiska, m.in. zatrudniając menedżerów ds. szczęścia w firmie.

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Prywatności.