Firma to nie budynek. To społeczność

Nasze miejsca pracy na przestrzeni ostatnich lat uległy ogromnej zmianie. I nie chodzi tu tylko o bardziej atrakcyjny design czy rezygnację z biur gabinetowych na rzecz przestrzeni otwartych. Chodzi o zmianę modelu pracy oraz o zmianę roli, jaką odgrywa miejsce pracy.

fot. freepik

W nieodległej przeszłości nasze miejsca pracy podporządkowane były głównie dążeniu do optymalizacji kosztów, ewentualnie budowaniu prestiżu firmy. Dziś projektuje się je z myślą o potrzebach pracowników, różnych stylach pracy i budowaniu społeczności pracowników – wynika z najnowszego raportu ekspertów portalu Well.hr pt. „Lepiej niż w domu. Jak zadbać o komfortowe i twórcze środowisko pracy”.

Nowy model pracy

Na naszych oczach zmienia się model pracy. Rośnie elastyczność formy, czasu i miejsca zatrudnienia. W 2018 roku w pracy spędziliśmy średnio 1693 godzin. To często więcej niż w domu. Nie oznacza to jednak zawsze pracy w firmowym biurze. Już ⅓ Polaków ma dostęp do pracy zdalnej. Praca zdalna to w Polsce warunek konieczny do rozpatrzenia propozycji zatrudnienia już dla co drugiego kandydata. Na całym świecie rośnie liczba freelancerów. W Stanach Zjednoczonych już 30 procent pracowników działa na własny rachunek. Do końca 2020 roku udział freelancerów wyniesie 40 procent.

Z dala od biura

Dzięki rozwojowi technologii możliwe staje się wykonywanie pracy z dowolnego miejsca i w dowolnym czasie – z domu, z biura, kawiarni czy plaży. Rośnie mobilność pracowników i skraca się cykl zatrudnienia u jednego pracodawcy. Na rynku pojawiają się cyfrowi nomadzi, którzy łączą pracę z podróżowaniem. Do 2035 roku na świecie będzie miliard takich osób. Zarówno pracodawcy, jak i pracownicy zaczynają dostrzegać, że miejsce pracy to znacznie więcej niż designerski budynek. Coraz mniej czasu spędzamy przy swoich firmowych biurkach. Jak wynika z badań, 54 procent pracowników co najmniej raz w miesiącu pracuje z domu, 34 procent co najmniej raz w miesiącu pracuje w innych miejscach (biurach coworkingowych czy kawiarniach), a 45 procent – u klienta. W większości firm każdego dnia około 20 procent biurek stoi wolnych. Dlatego część firm decyduje się na wynajem mniejszej powierzchni, niż wynikałoby to z poziomu zatrudnienia. Zwłaszcza że – jak wynika z badań – osoby, które od czasu do czasu pracują z dala od swojego biura, osiągają wyższą efektywność i deklarują lepsze doświadczenia wyniesione z pracy (employee experience).

Podczas gdy my uciekamy z biur do innych miejsc, biura upodabniają się do przestrzeni, na rzecz których je opuszczamy. Zaczynają przypominać domy, kluby i kawiarnie. Mają stymulować kreatywność, komunikację i mobilność pracowników.

Work-life integration w cenie

Uwolnienie się od firmowych biurek i możliwość wykonywania pracy z dowolnego miejsca i w dowolnym czasie miało nam zagwarantować work-life balance. Świat okazał się jednak bardziej skomplikowany. Nowoczesne technologie informacyjne doprowadziły do zatarcia się granic między sferą prywatną i zawodową. Wizja rozdziału tych światów wyczerpuje się. Ideę work-life balance zastępuje idea work-life integration, która zakłada, że światy zawodowy i prywatny muszą ze sobą współistnieć, a naszym zadaniem jest umiejętne przełączanie się między nimi [1].

Miejsca pracy mają nas wspierać w integracji różnych rodzajów aktywności – tych prywatnych i zawodowych, mają angażować emocjonalnie i ułatwiać nawiązywanie relacji i budowanie społeczności. Biuro, w którym ludzie lubią przebywać, stworzone jako ośrodek życia społecznego, ma korzystny wpływ na samopoczucie pracowników [2]. Dlatego pracodawcy i zarządcy nieruchomości oferują pracownikom udział w wydarzeniach, które mają niewiele wspólnego z pracą, integrują użytkowników konkretnych obiektów ze sobą nawzajem i ze społecznością lokalną. W opanowanym przez technologie świecie relacje zyskują na wartości.

Budowanie społeczności

Firma to nie tylko budynek, to przede wszystkim ludzie i relacje między nimi. Budowanie społeczności skoncentrowanej wokół miejsca pracy pomaga w integracji zespołu, zwłaszcza w dużych organizacjach. Małym firmom również przynosi wiele korzyści.

W firmach liczących wiele tysięcy pracowników, w biurach, w których pracuje kilka tysięcy osób, trudno sprawić, by wszyscy znali się choćby „z widzenia”. Podobnie w firmach, w których w biurze pracuje kilkadziesiąt osób, ale w wirtualnych zespołach lub zespołach niewspółpracujących ze sobą na co dzień. Aby zapewnić pracownikowi poczucie przyjaznego i włączającego miejsca pracy, gdzie nie jest anonimowym „zasobem ludzkim”, firmy coraz częściej tworzą funkcję Community Managera. Celem osoby zatrudnionej na tym stanowisku jest dbanie o biurową społeczność i tworzenie przyjaznego miejsca pracy, między innymi poprzez organizowanie regularnych eventów.

Wsparcie Community Managera jest też często zapewniane najemcom przez zarządcę budynku, który dba o wysoki poziom satysfakcji pracujących w nim osób. W budynkach, w których przestrzeń dzieli ze sobą kilka lub kilkanaście firm, Community Manager odpowiada nie tylko za budowanie społeczności, lecz także za networking i wymianę pomysłów między pracownikami różnych firm i branż.

Community Management to budowanie społeczności na wiele sposobów zarówno w świecie realnym, jak i „wirtualnie”. W firmach, w których wielu pracowników wykonuje pracę zdalnie, Community Manager może skupiać się na społeczności wirtualnej i firmowych social mediach, wspierając na przykład działalność grup społecznościowych skoncentrowanych wokół określonych zainteresowań. Pracodawca może także inwestować w działalność takich sieci, umożliwiając ich członkom komunikację poprzez firmowe media społecznościowe oraz dofinansowując ich działalność. Dobrą praktyką jest łączenie działalności online i offline. W firmie Stena Recycling powstała w intranecie strona, dzięki której pracownicy mogą się wymieniać przepisami na zdrowe potrawy, planami treningowymi oraz łączyć w grupy na sportowe wydarzenia i treningi. Natomiast w NGO Cancer Reaserch na platformie yammer pracownicy publikują recenzje restauracji i barów zlokalizowanych w pobliżu siedziby firmy. Mogą również umówić się na lunch i wspólnie napisać recenzję.

Odkrywanie tego, co nas łączy

Roli Community Managera nie można sprowadzić wyłącznie do organizowania firmowych integracji czy moderowania firmowego forum. To także dbałość o wellbeing pracowników, rozwój oraz wspieranie pracowników w znajdowaniu tego, co ich łączy. W londyńskich biurach Uncommon regularnie odbywają się spotkania networkingowe dla najemców, wykłady inspiracyjne i spotkania dla początkujących przedsiębiorców korzystających z przestrzeni. Najemcy mogą również wziąć udział we wspólnych zajęciach jogi czy sesjach wellbeingu, pomagających im zrelaksować się w porze lunchu.

Z kolei w Shell Business Operations działa specjalna sieć zrzeszająca rodziców, której celem jest wzajemne wspieranie się w pełnieniu ról mam i ojców, wychowaniu dzieci oraz w powrocie do pracy po przerwie związanej z pojawieniem się dziecka w rodzinie. Uczestnicy sieci regularnie się spotykają, biorą udział w wykładach i warsztatach, poświęconych na przykład tematyce wychowania bez karania, zdrowego snu, asertywności czy fotografowania dzieci. Rodzice sami zgłaszają pomysły, a Shell wspiera ich realizację od strony finansowej i organizacyjnej.

Wspólna przestrzeń

Budowanie biurowej społeczności to także tworzenie w biurze przestrzeni wspólnych, sprzyjających integracji pracowników. W przestrzeni tej można zaplanować na przykład firmową biblioteczkę, pokoje gier, firmowe jadalnie lub kafejki. W polskim oddziale Luxoftu dzięki umieszczeniu w strefie relaksu stołów do ping-ponga powstała firmowa liga tenisowa.

Innym rozwiązaniem jest udostępnienie pracownikom firmowej przestrzeni, na przykład do kibicowania reprezentacji Polski, zorganizowania wieczoru filmowego dla pracowników i ich bliskich, wyprawienia urodzin pracownika lub zorganizowania próby firmowego chóru. W warszawskiej siedzibie centrali firmy Aviva w każdy piątek o godzinie 17.00 spotykają się fani planszówek, które firma udostępnia we wspólnej przestrzeni, tzw. Beach Barze.

Budowanie społeczności to także działanie włączające sąsiadów – firmy posiadające siedziby w tym samym kompleksie biurowym, lokalne organizacje czy mieszkańców. Przykładem takich działań mogą być pokazy kina letniego w ramach inicjatywy Polówka Miejska dla łodzian, odbywające się na patio budynku Nowa Fabryczna w Łodzi.

Dla 78 procent badanych Millenialsów warunki pracy są ważne – 69 procent z nich jest gotowa zrezygnować z innych korzyści proponowanych przez pracodawcę, by mieć lepszą przestrzeń biurową do pracy [3]. Warto więc pomyśleć o tym, by tworzona przez nas przestrzeń pracy zachęcała, przyciągała pracowników, ale przede wszystkim by umożliwiała nawiązywanie trwałych relacji. W dzisiejszym stechnicyzowanym świecie jest to ważniejsze niż kiedykolwiek. Raport Well.hr „Lepiej niż w domu” ukaże się w połowie listopada i będzie dostępny nieodpłatnie na stronie Well.hr. Partnerami tej publikacji są firmy PwC oraz Colliers International. Miesięcznik „Benefit” jest patronem medialnym raportu.

Magdalena Pancewicz
od ponad 8 lat działa w branży HR oraz komunikacji i marketingu
Well.hr


Przypisy:
1 Work‑life integration. Dlaczego zamiast szukać równowagi work-life balance, lepiej zadbać o integrację życia prywatnego z zawodowym? HBR, https://www.hbrp.pl/b/work-life-integration/P9MVaF9Da?NO_COOKIES=1
2 Znaczenie interakcji w pracy, Kinnarps, https://www.kinnarps.pl/wiedza/znaczenie-interakcji-w-pracy/
3 How Millennials live, work and play?, CBRE.

Sam talent to stanowczo za mało, konieczna jest ciężka praca.

Agnieszka Radwańska

Pobierz wydanie 12/2019

Zobacz również

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Prywatności.