5 działań online, które niszczą reputację

Choć nowoczesne technologie i portale społecznościowe od lat pozwalają nam efektywniej realizować różnego rodzaju cele takie jak choćby komunikacja, marketing, sprzedaż, budowanie marki, to pandemia wirusa w zaskakującym tempie przekonała nieprzekonanych do korzyści płynących z używania nowoczesnych technologii.

fot. istockphoto

Praca zdalna, komunikacja z klientami, szkolenia online, wideokonferencje z alternatywy stały się koniecznością. Tak samo jak wiele procesów zostało przeniesionych do świata wirtualnego, tak przez pryzmat aktywności online zaczęliśmy bardziej oceniać ludzi, bo stała się ona jedyną drogą komunikacji.

Ta przejściowa sytuacja kryzysowa niewątpliwie przyspieszyła adaptację wielu środowisk do nowych narzędzi, a zarazem zmieniła postrzeganie wizerunku osób w mediach społecznościowych. Wizerunek budowany w sieci przestał być życzeniowym portretem, który możemy dowolnie wykreować, nawet w sposób daleki od rzeczywistości. Stał się elementem tożsamości, nawet przy zachowaniu bezpośrednich relacji, może mocno rzutować na budowane relacje i osobistą reputację.

Jakie działania mogą w największym stopniu nadszarpnąć ocenę w oczach interesariuszy? Głównie te nieprzemyślane i niezaplanowane. Oto lista 5 działań, które niosą ze sobą więcej szkody niż pożytku.

Pisanie o wszystkim i bycie ekspertem od wszystkiego - w życiu realnym trudno zaufać człowiekowi, który przyjmuje jako lekarz, w soboty prowadzi kancelarię prawną, po godzinach szyje garnitury, a od święta gra na weselach. W świecie online także potrzebujemy jasno nakreślonych ram tematycznych w obszarze, w którym chcemy się poruszać. Zabieranie głosu w każdej sprawie, czyni odbiór nijakim, bez wyrazu, gdyż jak wiemy - „jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego”. Oczywiście to nie oznacza, że nie powinniśmy odnosić się do bieżących wydarzeń czy sytuacji, jednak najlepiej w obszarze własnej specjalizacji. Jeśli np. ktoś zajmuje się ubezpieczeniami, może odnosić się do wydarzeń z kraju i ze świata właśnie w tym kontekście. Jeżeli dana osoba zajmuje się marketingiem online, może edukować swoich odbiorców w zakresie prowadzenia kampanii i wykorzystania np. akcji „Zostań w domu”.

Wdawanie się w dyskusje niskich lotów i słowne przepychanki - słowo pisane wciąż jest odbierane inaczej niż słowo mówione. Emocjonalnie wypowiedziane w danej chwili zdania z uwzględnieniem panującej atmosfery mogą zostać odebrane zupełnie inaczej niż te napisane w komentarzu na portalu społecznościowym czy forum. Zanim damy się ponieść emocjom i wdamy się w dyskusję, warto pamiętać, że internet nie zapomina, a zdjęcie wypowiedzi, wyrwane z kontekstu, upubliczniane i powielane może wyrządzić wiele szkód.

Mówienie wyłącznie o sobie - wyobraźmy sobie sytuację, kiedy spotykamy się w gronie znajomych lub kontrahentów biznesowych i jedna osoba, gdy tylko uda jej się dojść do głosu, opowiada swoje historie z życia, chwali się sukcesami, opowiada o swoich ponadprzeciętnych wynikach i osiągnięciach.

Przestrzeń online staje się integralną częścią naszej rzeczywistości, zatem wejście na profile społecznościowe ma na celu dowiedzenie się, co u kogoś słychać. Jeżeli chcemy być dobrze oceniani w internecie warto przed każdą publikacją zadać sobie pytanie, czy moja publikacja będzie wartościowa dla odbiorców? Czy publikowanie zdjęcia śniadania, czy nowych butów jest tym, czego oczekują od nas odbiorcy? Tak jeżeli jesteśmy dietetykiem, który podrzuca ciekawe pomysły na zdrowe śniadanie w 5 minut, albo blogerką modową, która właśnie informuje o wyjątkowych przecenach w sklepie. Odstępstwem od reguły są celebryci, w ich przypadku to, czego oczekują odbiorcy to właśnie najmniejsze, najbardziej osobiste szczegóły życia. W każdej innej branży należy skupić się, by nasze treści były dla innych wartościowe pod względem informacji, edukacji lub rozrywki.

Kompletny brak słuchania - to zachowanie ponownie warto odnieść do sytuacji z życia codziennego, kiedy jedna osoba rozpoczyna jakiś temat, a gdy rozmówca odpowiada, albo dzieli się swoimi przemyśleniami, ta nie odpowiada albo wraca do swojego wątku lub zmienia temat. To samo dotyczy mediów społecznościowych. Wiele osób tak bardzo koncentruje się na treści coraz to nowych publikacji, że kiedy pojawiają się pod nią komentarze, autorzy nie znajdują już czasu, by wchodzić w interakcję i odpowiadać komentującym. W takiej sytuacji odbiorca może poczuć się zignorowany lub pominięty, a to z pewnością w dłuższej perspektywie przełoży się na mniejsze zaangażowanie.

Kreowanie fałszywego wizerunku - media społecznościowe dają ogromne możliwości, możemy tam osiągać cele nierealne do osiągnięcia w rzeczywistości. Możemy stworzyć własną telewizję na YouTube, wydawać własną gazetę w postaci bloga albo prowadzić audycję radiową zwaną obecnie podcastem. W konsekwencji niektórych tak ponosi wyobraźnia, że przypisują sobie cechy i kompetencje, których próżno szukać w realnym świecie. Takie działania robią wrażenie na chwilę, głównie na ludziach którzy nie znają nas osobiście. Jednak ci, którzy mają z nami kontakt mogą wtedy na przykład stwierdzić: „Nasz szef jest wyjątkowo aktywny w mediach społecznościowych, wspaniale się tam odnajduje. Tylko w rzeczywistości taki nie jest”.

Obecność w mediach społecznościowych coraz bardziej wpływa i będzie wpływać na realne relacje biznesowe i osobiste. Warto już teraz zadbać o odpowiedni odbiór i wartość, jaką wnosimy w życie odbiorców.

Ewa Wilmanowicz
trener efektywności, mówca, konsultant ds. budowania i rozwoju marki
kontakt@brands-secret.pl

Zaczęłam traktować ludzi jak partnerów, doceniać ich w imię zasady: chwal przy wszystkich, upominaj w cztery oczy.

Małgorzata Bieniaszewska

Pobierz wydanie 05/2020

Zobacz również

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Prywatności.