(R)ewolucja w motywacji

Współczesna psychologia dysponuje coraz bardziej precyzyjnymi narzędziami do badania naszych systemów motywacji i wartości. Zanim te narzędzia powstały, filozofowie i naukowcy przez całe wieki głowili się nad tym, co jest w stanie uszczęśliwić człowieka, co daje ludziom impuls do działania, rozwoju, co ich motywuje do rozwiązywania problemów.

fot. freepik

Na bazie ich dociekań powstały zarówno najprostsze rozwiązania mające na celu nagradzanie pozytywnych efektów oraz karanie niepożądanych zachowań (tytułowy kij i marchewka), jak i skomplikowane kafeterie z ofertą różnorodnych świadczeń pozapłacowych. Pytanie tylko, dlaczego mimo mnogości rozwiązań motywacja pracowników wcale nie wzrasta?

Platon twierdził, że do tego wszystkiego najbardziej potrzebujemy wiedzy, Zygmunt Freud – że robimy wszystko dla seksu, bo kierują nami popędy, Carl Gustav Jung – że motywuje nas wola istnienia, zaś Alfred Adler – że kieruje nami żądza władzy. Abraham Maslow dostrzegł, że oprócz potrzeb biologicznych duże znaczenie mają też motywacje psychologiczne wyższego rzędu. Przez wiele lat funkcjonowały też teorie, że ludzie robią większość rzeczy, kierując się pragnieniem uniknięcia bólu i potrzebą dążenia do przyjemności. Albo że działają według mechanizmu kary i nagrody (inaczej rzecz ujmując – kija i marchewki).

Przełomowy wypadek

By w badaniach nad ludzką motywacją doszło do przełomu, potrzebne było jakieś ważne wydarzenie. I nadeszło ono, kiedy profesor Steven Reiss, psycholog z Uniwersytetu w Ohio, czekał na przeszczep wątroby, lecz jego stan nieoczekiwanie się pogorszył i wylądował na ostrym dyżurze, gdzie został poddany natychmiastowej operacji.

W czasie rekonwalescencji obserwował pielęgniarki oraz lekarzy i zastanawiał się, dlaczego wybrali taki mało przyjemny zawód. „Jeśli przyjmiemy, że człowiek kieruje się zasadą przyjemności, to na czym polega przyjemność bycia pielęgniarką opiekującą się obłożnie chorymi, jaką przyjemność czerpie chirurg z krojenia ludzkich narządów?” – zastanawiał się. Żeby zaspokoić potrzeby biologiczne – jedzenia, schronienia czy seksu, zapłacić rachunki i spełnić swe ambicje – można zostać pielęgniarką, ogrodnikiem, astronautą albo dyrektorem korporacji.

Co decyduje o tym, że nasze wewnętrzne potrzeby zaspokajamy za pomocą takich, a nie innych działań? Co wewnątrz nas decyduje o tym, czy będziemy dobrymi menedżerami? Po powrocie na swój macierzysty uniwersytet w Ohio Reiss we współpracy z Susan Havercamp i grupą studentów rozpoczął badania mające na celu określenie, co tak naprawdę motywuje ludzi. Na początku rozesłali 25 tysięcy ankiet do ludzi na czterech kontynentach, do osób różnych płci i ras, i przeprowadzili setki wywiadów.

Wyniki odsiewali w tzw. analizie czynnikowej (metoda statystyczna) – pytali o głębokie motywy, omijali zaś potrzeby sytuacyjne, których wpływ jest krótkotrwały i zależny od okoliczności. Wielu ludzi posługuje się właśnie takim określeniem: „jestem zmotywowany w zależności od sytuacji”. Sytuacje mogą być różne, może ich nie być wcale, a jednak codziennie podejmujemy rozmaite działania.


Motywacja wewnętrzna jest wtedy, gdy podejmujemy działanie bez zewnętrznych nagród w perspektywie. Robimy coś, bo daje nam to spełnienie, sprawia przyjemność. Ten rodzaj motywacji powoduje, że łatwiej się zaangażować, ponieważ już sama aktywność na danym polu jest nagrodą.

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów!

Zaloguj się, załóż konto, zamów bezpłatną prenumeratę
i miej dostęp do wszystkich materiałów na www.miesiecznik-benefit.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się!


Co otrzymasz będąc naszym czytelnikiem?

  • Bezpłatny dostęp do wszystkich materiałów publikowanych na łamach Miesięcznika „Benefit”
  • Bezpłatny dostęp do wszystkich archiwalnych wydań

Dowiedz się więcej o prenumeracie

Ewa Jochheim
prekursorka i współtwórczyni metody zarządzania poprzez Indywidualizację RMP Pro, RMP Polska Instytut Durkalskiego
ewa.jochheim@reissprofile.pl

Ważne w naszym życiu jest to, żebyśmy byli w miarę szczęśliwi albo przynajmniej nie nieszczęśliwi.

Andrzej Poniedzielski

Pobierz wydanie 11/2019

Zobacz również

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Prywatności.