Te historie dadzą ci kopa

Z Markiem Skałą rozmawiała Katarzyna Patalan

Marek Skała MEGALIT Instytut Szkoleń, własciciel/trener fot. Marcin Adamus

W tytule mamy 77 historii, a w książce znacznie więcej, większość z twojego życia. Według jakiego klucza je komponowałeś?

To „77” wynika z poprzedniej książki, z Manipulacji odczarowanej. Przedstawiłem w niej 777 technik i mechanizmów wpływu. Takie nawiązanie. Kiedy robiłem szkic książki, wstępny spis zagadnień, uzbierało się ich kilkadziesiąt i to „77” było wtedy realne. BTW – nikt dokładnie nie wie, ile tych historii rzeczywiście jest. Łatwo policzyć rozmówców, jest ich 44. Natomiast moje historie są piętrowe, czasem dwie, trzy w jednej. Na początku czuwałem nad tym, żeby przypadkiem nie było ich mniej. Kiedy rozdział „Goście, goście…” się rozszerzał, postanowiłem zakończyć pracę nad książką. A tytuł już taki pozostał. Jest umowny. Poza tym jestem z Krakowa… Wiesz, jak u nas jest… Piwnica, Pan Piotr, zaczarowana dorożka… Matematyka nie jest najważniejsza, dziś historie rządzą światem.

Skąd pomysł na takich właśnie gości, wyjątkowo ciekawych i mogących inspirować ludzi? I dlaczego 44? Czyżby…

Ależ skąd! Ja uwielbiam Mickiewicza, ale dopiero gdy zapytałaś o liczbę „44”, dotarło do mnie, że to narodowy symbol. To naprawdę przypadek, choć miło byłoby powiedzieć, że zamysł celowy. Bądźmy jednak rzetelni i „nie mnóżmy bytów ponad potrzebę”. Początkowo miały to być tylko moje historie, ale przy jednym z projektów Stowarzyszenia Profesjonalnych Mówców postanowiłem zaprosić do współpracy kilka osób. Tych, z którymi od lat się spotykamy, tworzymy Radę Starszych SPM. Potem pracowałem (po raz pierwszy) z jednym z bardzo znanych mówców i spontanicznie zaprosiłem go do udziału w projekcie. A potem grono mówców się rozrosło i skończyło się na 44 osobach. W znakomitej części są to prelegenci, z którymi stałem kiedyś na jednej scenie. I co oczywiste, przysporzyło tej książce splendoru, historie gości są bowiem znakomite, różnorodne, barwne. W czasie składania książki próbowaliśmy je jakoś zredagować, ale po kilku próbach poszliśmy po rozum do głowy. Bo wtedy te historie stałyby się podobne do siebie, ugłaskane, poprawiane pod jeden styl i w efekcie bardziej płaskie. Ze szkodą dla czytelnika. Udało się tego uniknąć. No i rysunki! Tak jak w poprzednich książkach – autorstwa Andrzeja Mleczki i Henryka Sawki. Oraz – z czego jestem niezwykle dumny – Jacka Fedorowicza i Staszka Tyma!

Ciekawa formuła książki, krótkie historie zakończone wnioskiem, lub wnioskami, morałem – skąd pomysł na taką formułę?

Historia ma uczyć! Ma mieć morał. Sam nazywam to strukturą DDT. Dawno, dawno temu… Morał płynący z bajki, czasem jeszcze niezrozumiały dla dziecka, buduje mu na przyszłość np. szacunek dla starszych, dla chleba, dla potrzebujących pomocy. Bajki dla dorosłych (historie, storytelling) odgrywają identyczną rolę. Często zresztą (terapeutycznie, rozwojowo) tego morału dorosłym się nie podaje na tacy, jako gotowca. Bo praca jego mózgu nad szukaniem pointy ma wielką wartość. I każdy, zależnie od własnej sytuacji, może z tej samej historii wyciągnąć trochę inny morał. Tu jednak jest zatrzęsienie tych historii, więc przyjęliśmy zasadę, że każdy autor sam napisze, czego ta historia nauczyła właśnie jego. Czytelnik może na tym skorzystać, może też zinterpretować je po swojemu.

Czytając „77 historii”, miałam wrażenie, że to swego rodzaju biografia, że prowadzisz czytelnika przez te historie, by z twojego życia wyciągnął dla siebie to, co najlepsze – czy taka była intencja?

Intencja była zupełnie inna, ale masz rację, trochę mi teraz głupio. Jestem zwyczajnym, ciężko pracującym człowiekiem. W życiu bym biografii nie pisał. Jestem jednak dość impulsywnym trenerem i kiedy ktoś mnie pyta o jakiś problem, odpowiadam natychmiast, często przywołując jakąś historię z wcześniejszych szkoleń, treningów. Jest to spontaniczne, po szkoleniu o tym zapominam. I kiedyś jeden z uczestników warsztatów zasugerował, by te historie spisać, bo są fajne. Niosą przesłanie, są autentyczne. Blisko ludzi i codziennych problemów zawodowych i życiowych. Potem okazało się, że jest tam dużo mnie, że są one trochę jak biografia. A ja bym powiedział, że nie moja. Bo niemal w każdej z historii jest KTOŚ, to jego reakcje i działania w istocie opisuję. A ja tylko byłem obok.

Tytuł sugeruje, że chcesz, by te historie „kopnęły” czytelnika – dały przysłowiowego powera do świadomego życia tak w ogóle. Do kogo skierowana jest ta książka?

Do każdej osoby, która szuka inspiracji. Która chciałaby, ale się boi, nie jest pewna. Nawet do tych, którzy nie szukają, bo i rysunki, i grafiki, i 44 gości, to duża wartość. W trakcie przeglądania książki można trafić na inspirację dla siebie. A sama inspiracja? Byłem jednym z pierwszych mówców, który dbał o to, by unikać określenia „motywacyjny”. Zawsze przedstawiam się jako ten inspiracyjny. Weszło w krew.

I jeszcze ten „kop” w tytule?

Pierwotnie miało być „uratują ci dupę w życiu i biznesie”. Potem, bo tytuł trudny marketingowo, zmieniłem na tyłek, ale to takie nijakie słowo. Potem „uratują twój świat”. A potem moja Ania stwierdziła, że one nie ratują świata, ale raczej mogą dać kopa. I tak zostało. BTW – to kolejna dobra historia. O tym, jak warto słuchać bliskich, których mamy obok siebie. Ale to już materiał na inną książkę…

Katarzyna Patalan
redaktor naczelna miesięcznika „Benefit"
k.patalan@miesiecznik-benefit.pl

Zawsze mówiłam, że możesz wszystko, tylko przestań się bać.

Agnieszka Rylik

Pobierz wydanie 07-08/2019

Zobacz również

Aktywność antidotum na stres

Z Sylwią Karolak-Marcinkowską z Wydziału Społeczeństwa Informacyjnego Departamentu Cyfryzacji w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Łódzkiego rozmawiała Katarzyna Patalan

Najważniejsza walka to walka o siebie

Z Agnieszką Rylik rozmawiał Rafał Mikołaj Krasucki

Każdy pracownik potrzebuje odskoczni

Z Teresą Wiertek, ekspertem ds. socjalnych w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim, rozmawiała Katarzyna Patalan

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Prywatności.