O motywowaniu kobiet

Z Dorotą Warakomską rozmawia Jacek Babiel

Jak w skrócie można by podsumować V Kongres Kobiet?
Nie jest to łatwe ze względu na skalę wydarzenia. 14 i 15 czerwca na V Kongresie Kobiet działo się bowiem bardzo dużo. Z mojego punktu widzenia był to najlepszy merytorycznie kongres. Zarówno osoby, które występują publicznie w ramach sesji i paneli tematycznych, jak i uczestniczki, które przyjeżdżają z całej Polski, mają coraz wyżej postawioną poprzeczkę. Dyskusje z roku na rok są coraz ciekawsze i skoncentrowane na konkretnych zagadnieniach. V Kongres był takim naszym małym jubileuszem. Niewątpliwie pokazał trzy podstawowe rzeczy. Po pierwsze, uzmysłowił, że energia kobiet, które się spotykają raz do roku w Warszawie, nie wytraca swej mocy – wręcz przeciwnie, tej energii jest coraz więcej. Widać to po poziomie dyskusji i po atmosferze, w jakiej odbywają się spotkania. Po drugie, kongres to nie tylko dyskusje, sesje plenarne i panele równoległe, ale także pozakuluarowe spotkania kobiet, nawiązywanie relacji, pomaganie sobie nawzajem, wzajemne inspirowanie się. Po trzecie, kongres pokazał, że kobiety są coraz bardziej solidarne. Na podstawie tego, co mówią i piszą, już po kongresie, można sądzić, że jest ogromna potrzeba ukierunkowania działalności politycznej.

Co to znaczy?
To znaczy, że w szerokim ruchu społecznym Kongres Kobiet z jednej strony mamy, panie z lewej i prawej strony sceny politycznej, ale z drugiej strony są też bardzo aktywne kobiety niezaangażowane bezpośrednio w politykę. Coraz więcej kobiet chce działać i szukają wspólnej płaszczyzny

Pierwszego dnia Kongresu gazety publikowały wyniki badań, które mówiły o tym, że Kongres Kobiet nie powinien przekształcać się w partię.
To było badanie ogólnopolskie przeprowadzone wśród kobiet i mężczyzn na reprezentatywnej grupie społecznej, które zostało wykonane na nasze zlecenie. Kiedy podczas Kongresu ponownie przeprowadziłyśmy identyczną ankietę, jej uczestniczki zadeklarowały, że Kongres powinien pozostać ruchem społecznym, ale zdecydowanie więcej uczestniczek Kongresu niż osób w badaniu ogólnopolskim zasugerowało, że Kongres może funkcjonować jako partia polityczna zaangażowana w politykę. Jeśli nie zostanie powołana taka partia, to Kongres powinien zawierać koalicje, a jeśli nie będzie takiej możliwości, to powinien wspierać kobiety na listach wyborczych. Bez względu na opcję potrzebne jest jakieś ukierunkowanie naszej siły politycznej. I to wyraźnie pokazał V Kongres. – Nie da się wprowadzić naszych postulatów w życie, jeśli Kongres nie będzie reprezentowany w parlamencie.

Kobiety są w parlamencie.
Tak, ale jest ich za mało. Chodzi o to, aby kobiet było zdecydowanie więcej. W tej chwili jest ich 24 proc. w Sejmie, a w Senacie zaledwie 8 proc.

więcej można przeczytać w wersji papierowej lub .pdf

Myślę, że każdy sportowiec, czy mówi o tym, czy nie, jest patriotą.

Czesław Lang

Pobierz wydanie 09/2019

Zobacz również

Pozwólmy pracownikom być głosem firmy

Z Angeliką Chimkowską, strategiem social sellingu i silnych marek, rozmawiała Katarzyna Patalan

Na pozycji lidera trzeba mieć zaufanie zespołu

Z Czesławem Langiem rozmawiała Katarzyna Patalan

Aktywność antidotum na stres

Z Sylwią Karolak-Marcinkowską z Wydziału Społeczeństwa Informacyjnego Departamentu Cyfryzacji w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Łódzkiego rozmawiała Katarzyna Patalan

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Prywatności.