Aktywny pracownik rzadziej choruje

Z dr. hab. Ernestem Kucharem, specjalistą chorób zakaźnych i medycyny sportowej rozmawiała Katarzyna Patalan

mat. własne

W kontekście pandemii temat wsparcia pracowników przez pracodawców w dbaniu o ich zdrowie zyskał na znaczeniu. Gros badań pokazuje, że osoby prowadzące aktywny styl życia mają większa odporność, mniej chorują, a tym samym nie narażają pracodawcy na koszty związane z ich absencją. Zgadza się pan z tym twierdzeniem?

To ogólna reguła, która głosi, że ludzie zdrowsi, łagodniej przechodzą choroby zakaźne, które zwykle są chorobami najsłabszych, czyli najmłodszych, najstarszych, lub przewlekle chorych. W przypadku Covid-19 ta reguła nie ma zastosowania wyłącznie względem dzieci. Natomiast za czynnik ryzyka uważa się nadciśnienie tętnicze, otyłość i cukrzycę typu drugiego. Są to choroby cywilizacyjne, które mają związek ze stylem życia. Zatem bez wątpienia zdrowy tryb życia zmniejsza ryzyko wystąpienia wspomnianych chorób, a tym samym predysponuje do łagodniejszego przejścia Covid-19.

Warto też przypomnieć badania naukowe prowadzone w czasie pandemii grypy AH1N1pdm09 w 2009 r., które wykazały, że regularny wysiłek fizyczny zmniejsza ryzyko zakażeń dróg oddechowych aż o 30 proc. Osoby uprawiające sport rzadziej umierają na choroby układu oddechowego i zapalenie płuc. Każda sesja treningu o umiarkowanej lub wzmożonej intensywności pobudza układ immunologiczny, a we krwi zwiększa się liczba białych ciałek, komórek odpowiedzialnych za odporność na wirusy i bakterie. W obecnej sytuacji ruch jest z pewnością lepszy dla zdrowia, niż jego brak.

Cześć pracodawców oferujących np. karty sportowe swoim pracownikom przyznaje, że obawia się o ich bezpieczeństwo. Natomiast najnowsze badanie naukowców z Uniwersytetu Oslo, przeprowadzone pod przewodnictwem profesora Michaela Bretthauera wykazało, że siłownie i kluby fitness nie stwarzają podwyższonego ryzyka transmisji wirusa SARS-CoV-2, nawet przy intensywnych formach treningu. Czy rzeczywiście możemy uspokoić trenujących w zamkniętych obiektach?

Oczywiście. Z pełną odpowiedzialnością należy podkreślić, że siłownie i kluby fitness nie stwarzają podwyższonego ryzyka transmisji wirusa SARS-CoV-2, nawet przy intensywnych formach treningu. Źródłem zakażenia nie jest przedmiot, ani czynność – tylko człowiek. A konkretnie człowiek zakażony bezobjawowo albo chory, zwłaszcza w pierwszych dniach COVID-19. Warto zauważyć, że zakażenia w przypadku COVID-19 występują częściej w przypadku kontaktu z osobą chorą, która ma objawy, niż z osobą zakażoną bezobjawowo. To również ma znaczenie w kontekście bezpieczeństwa na siłowni.

Biorąc pod uwagę te fakty, szansa, że chora osoba przyjdzie na siłownię są niewielkie. Osoby chore walczące z gorączką, czy katarem raczej nie decydują się na aktywność fizyczną.

Kolejna ważna kwestia to dystans. Choroby przenoszone drogą kropelkową przenoszą się maksymalnie na półtora metra. Zatem zapewnienie odległości dwóch metrów znakomicie zmniejsza ryzyko do akceptowalnych wartości, mówię akceptowalnych, bo w innym wypadku trzeba by nie wychodzić z domu.

To co robimy, nie ma takiego znaczenia, jak to z iloma osobami się kontaktujemy. Zwłaszcza z osobami potencjalnie zakażonymi, czyli głównie ludźmi, których nie znamy. Gdy te kontakty są częstsze, osoby zakażone mówią, kaszlą lub kichają, a dystans krótszy niż metr, wówczas ryzyko jest większe.

Na siłowni maszyny są ustawione w odległości co dwa metry, a gdy obok kogoś przejdziemy, to się nie zarazimy. To tak nie działa. Dziś uważamy, że aby doszło do zakażenia odległość musi być krótsza niż metr, a ekspozycja trwać kilkanaście minut, arbitralnie przyjęto, że 15 minut, by taką sytuację uznać za ryzykowną.

Zatem gdzie najczęściej ludzie się zarażają?

W pomieszczeniach biurowych, w samochodzie, miejscach, gdzie trudno o bezpieczny dystans. Miałem pacjentkę, która jest pielęgniarką i wspólnie z koleżanką wracała z pracy autem do domu. Podróż trwała około 40 minut, w jej trakcie rozmawiały. Zaraziła się.

Czy w pana ocenie zarażenie się na siłowni jest większe niż np. w sklepie wielkopowierzchniowym? Oczywiście przy zachowaniu wszelkich zaleceń bezpieczeństwa.

Nie demonizujmy sytuacji, bo nie widzę realnych przesłanek, by uprawianie sportu wiązało się z większym ryzykiem, niż chociażby ekspozycja podczas robienia zakupów, czy na poczcie. Jeżeli ktoś stoi w kolejce na poczcie, a z doświadczenia wiemy, że tam w kolejce czeka się długo i zwykle w odległości mniejszej niż metr, to wówczas możemy mówić o ekspozycji i sytuacji podwyższonego ryzyka.

Natomiast gdy ćwiczymy na siłowni, nawet trzy godziny, ale w odległości dwóch metrów, gdzie zapewniona jest dobra wymiana powietrza, – to jest to bezpieczne.

Zatem powtórzymy to z pełną odpowiedzialnością, że w profesjonalnych siłowniach jesteśmy w stanie stworzyć bezpieczne warunki. Poza dezynfekcją sprzętu po każdym użyciu możemy limitować liczbę ćwiczących, a także mierzyć temperaturę czy pytać o objawy zakażenia, natomiast na poczcie lub w sklepie nie ma takiego nadzoru.

Proszę zwrócić uwagę, że podstawowym czynnikiem determinującym zakażenie jest osoba zakażona. W sklepie, na poczcie, czy w środkach transportu publicznego mogą występować różni ludzie, bo każdy musi np. zrobić zakupy spożywcze. Siłownia czy klub fitness nie są przymusowe, zatem jeżeli ktoś się źle czuje, rezygnuje z ćwiczeń, ale zakupy już musi zrobić.

Czy wirusem można się zarazić poprzez korzystanie z szatni, szafek, czy łazienek? To zwykle tak zwane miejsca wspólne budzą największy niepokój?

Choć koronawirusa wykrywano do czterech godzin na powierzchniach metalowych, a nawet do 72 godzin na plastiku, nie oznacza to, że poprzez dotykanie takich powierzchni możemy się zarazić. O prawdopodobieństwie zakażenia decyduje nie sam fakt obecności wirusa na danej powierzchni, ale dawka, liczba cząsteczek wirusa, które dostaną się do ludzkiego organizmu np. przez ręce, którymi po kontakcie z powierzchnią dotykamy błon śluzowych nosa, jamy ustnej czy spojówek. Na powierzchniach dawka koronawirusa jest zwykle zbyt mała, by wywołać zakażenie. Wystarczy umyć lub zdezynfekować dłonie, by przerwać drogę transmisji. Dodatkową formą zabezpieczenia są obowiązujące na siłowniach zalecenia dezynfekcji sprzętu sportowego po każdym jego użyciu. Warto o tym pamiętać.

Równie bezpiecznie jest w łazienkach, gdzie ćwiczący korzystają z pryszniców. Woda jest chlorowana i nieskażona – to nie jest droga zakażania. To nieprawdopodobne, takich przypadków się nie opisuje, tak jak nie opisuje się przypadków zarażenia drogą pokarmową.

Rozwiejmy też mit na temat ludzkiego potu. Pot nie przenosi wirusów. W ten sposób nie zarazimy się żadną infekcją układu oddechowego, a nawet HIV czy wirusowym zapaleniem wątroby. Nowy koronawirus przenosi się głównie drogą kropelkową z wydzielinami dróg oddechowych.

W wielu firmach kryzys spowodował konieczność optymalizacji kosztów m.in. weryfikację świadczeń pozapłacowych. Czy według pana rezygnacja z bezpłatnych owoców, dostępu do zdrowych posiłków i napojów, a także kart sportowych to dobry kierunek cięć?

Oczywiście w wyniku kryzysu zmieniła się sytuacja na rynku pracy. Specjaliści mówią, że mamy do czynienia z rynkiem pracodawcy i to on dyktuje warunki. Natomiast z doświadczenia wiem, że o dobrego pracownika zawsze jest trudno. Poza tym pracownik, który już pracuje, został przeszkolony, wdrożony, a jego praca jest efektywna, z pewnością jest cenniejszy niż nowozatrudniony, dlatego trzeba o niego dbać.

Jednym z elementów, które wiążą pracownika i pracodawcę są pakiety świadczeń socjalnych, które sprawiają, że pracownik czuje się zadowolony i doceniony. Niewielu zauważy podwyżkę w kwocie 50 zł, a udostępnienie pracownikom np. karty sportowej świadczy o tym, że pracodawca troszczy się o zadowolenie zdrowie pracownika.

Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że to inwestycja, która się zwraca. Pracownik dbający o kondycję fizyczną cieszy się lepszym zdrowiem, rzadziej korzysta ze zwolnień lekarskich, jest bardziej kreatywny i efektywny.

Lęk, zachwiane poczucie bezpieczeństwa nie tylko o zdrowie, ale także o bezpieczeństwo finansowe powoduje, że wielu pracowników potrzebuje profesjonalnego wsparcia psychologów (to ostatnio dość popularny benefit) – czy aktywność fizyczna ma wpływ na odporność psychiczną?

Bez wątpienia aktywność fizyczna wpływa na kondycję psychiczną, poprawia nastrój i sen – potwierdza to wiele badań.
 
Na koniec chciałabym prosić o taką refleksję – czy w obliczu rosnącej liczby zdiagnozowanych zakażonych – na co szczególnie należy zwrócić uwagę dbając o zdrowie swoje i najbliższych?

Choć krzywa zachorowań wciąż rośnie, to w porównaniu z populacją, to nie jest wiele zakażeń. Najważniejsze, by stosować się do zasad, o których mówimy od początku pandemii, częste mycie rąk, utrzymywanie dystansu, ograniczanie kontaktów.

W czasie lockdownu zalecano pozostawanie w domu, ale do tej pory z powodu zakażenia umarło 1994 (dane z dnia 26.08.2020), to dużo i bez wątpienia tragedia dla wielu rodzin. Jednocześnie to nie jest to dużo w porównaniu z tym co się w Polsce dzieje. Przeciętnie dziennie umiera tysiąc osób, a główną przyczyną tych zgonów nie jest Covid-19, a choroby cywilizacyjne: zawały serca, udary i nowotwory. Tak jak wspomniałem wcześniej, wysiłek fizyczny ma udowodnione działanie wpływające na zmniejszanie ryzyka występowania chorób cywilizacyjnych.

Trzeba pamiętać o tym, że łączne korzyści zdrowotne z wysiłku fizycznego, w tym poprawa formy i profilaktyka chorób cywilizacyjnych, jest większa, niż zagrożenie związane z koronawirusem.

W Polsce wciąż poniżej 1 proc. mieszkańców miało kontakt z koronawirusem. Reszta tylko nim słyszała. Musimy nauczyć się z tym wirusem żyć i przestrzegać norm sanitarnych.

Staram się w swoim życiu dostrzegać dobre rzeczy, bo dobro przyciąga dobro.

Joanna Mendak

Pobierz wydanie 09/2020

Zobacz również

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Prywatności.