HR-kalendarze czasów koronowych – COVID-19 i jak dalej?

W styczniowym felietonie pisałem o roku 2020 jako roku bez napinki. Roku odpuszczenia, roku bez presji na KPI, na wyniki, bez pracy po 12 godzin. Przekonywałem, że naprawdę warto się zatrzymać, że nie musimy aż tak bardzo… I nagle w marcu okazało się, że rzeczywiście, że możemy się obejść bez wielu spraw i rzeczy. Biegania, zielonych czwartków, casualowych piątków, kawy w ulubionym miejscu i wielu innych. I że zupełnie coś innego jest ważne – zdrowie, pewność zatrudnienia, bezpieczeństwo najbliższych, rodzina. Taki mamy majowy świat 2020.

fot. istockphoto

Styczniowy felieton kończyłem prośbą o wpisanie do kalendarza dat już wtedy znanych i pewnych: „w czerwcu – 15 w poniedziałek i 24 w środę nasi piłkarze grają na EURO 2020. O 18. Nawet jeśli ty sam nie lubisz piłki, to nie planuj wtedy spotkań czy delegacji. Odpuść, pozwól ludziom wyjść wcześniej”. W styczniu wydawało się to sensowne, dziś jest bez znaczenia. Teraz już wiemy, że trzeba wykreślić nie tylko EURO 2020 czy Olimpiadę w Tokio. Kiedy piszę te słowa nie wiemy kiedy nasze dzieci wrócą do szkoły. Wiemy za to, że kolonii czy wakacji w znanym z przeszłości formacie też raczej nie będzie.
Jak sobie z tym wszystkim radzić? Zapraszam do kilku pomysłów inspirowanych kalendarzami. Tymi z poprzednich lat i tym aktualnym, 2020.

Prosty sposób rodzinno-towarzyski podpowiada nam FB. Co kilka dni pojawia się tam propozycja, by wrzucić swoje wspomnienia sprzed roku, dwóch czy trzech. Można to zrobić także samemu, w układzie rodzinnym i towarzyskim. Tworzymy grupę Rodzina albo Nurkowanie maj 2019 i wrzucamy tam fotki czy filmiki. Wspominamy jak kiedyś było nam fajnie na rodzinnym świątecznym obiedzie albo w czasie nurkowania w Sharm. Podobnie można zrobić przy rodzinnym stole, w gronie najbliższych.

Firmowy prosty sposób – jest zwyczajną kopią tego co powyżej. Złóżmy 3-5 starych kalendarzy firmowych. Znajdziemy tam kilkadziesiąt zdarzeń ważnych dla firmy. Dobre kontrakty, nowe produkty, sukcesy, święta firmowe, jubileusze, nagrody na targach. Warto wybrać kilka zdarzeń i przypomnieć je pracownikom. Taki mały jubileusz tego, co zdarzyło się rok czy trzy lata temu. Mogła to być ważna nagroda dla firmy w 2018 lub fajny wyjazd integracyjny na Mazury w maju 2019. Kilka zdjęć, krótki tekst. Takie znane z mediów, klasyczne i proste kalendarium. To wzmacnia, to przypomina, że jesteśmy dobrą firmą, pozwala raz jeszcze docenić osiągnięcia konkretnych pracowników. To także dobry przekaz budowania lojalności – wzajemnej lojalności! Pracownik wobec firmy, firma wobec pracownika.

Firmowy sposób bardziej skomplikowany polega na stworzeniu „HR-eventu”. Może to być event wspomnieniowy albo event bieżący. Zacznijmy od wspomnień. Można raz w miesiącu wybrać mocne, wyraziste zdarzenie z ostatnich lat. Powiedzmy, 21 maja 2017 roku o 12.30 uruchomiliśmy nową linię produkcyjną. Dziś pracuje na niej powiedzmy 144 pracowników. Wyprodukowano na niej x samochodów czy pralek. Można zrobić z tego ciekawy materiał, rozpropagować ten HR-event, i dokładnie 21 maja 2020, o 12.30 wyemitować.

I najtrudniejsze - firmowy sposób bardziej skomplikowany, ale bieżący. W naszych kalendarzach 2020 jest sporo zaplanowanych wydarzeń. Najbliższe już zostały skasowane, jesienne może się odbędą, ale jeszcze nie wiadomo jak. Proponuję, by te już skasowane zrobić, choć w innym trybie. Nie spotykamy się w 300 osób w realu, ale… Dwugodzinny HR-event, w dacie odwołanego wyjazdu integracyjnego można spokojnie zrealizować. Wystąpienie prezesa. Informacja o stanie firmy. Krótki speech mówcy inspiracyjnego z sensowym w kryzysie tematem. Tym razem nie będzie bankietu, ale… Jeśli mieliśmy jechać do Starych Jabłonek, nagrajmy szefa kuchni Darka Strucińskiego jak przygotowuje specjalnie dla nas jakieś danie.

Reszta w gestii kreatywnej agencji eventowej. Może zamiast upominku dostarczyć pracownikom zestaw ziół do tego dania? Albo butelkę specjalnie dobranego wina? Można zaprosić znanych ekspertów (Joanna Lamparska?, Bogusław Wołoszański?) do wirtualnego „oprowadzenia” po miejscu do którego jednak nie pojechaliśmy. Tak, wiem, to kosztuje. Tak, wiem, dziś trwa walka o każdą złotówkę budżetu firmy. Jednak pamiętajmy - w czasie kryzysu nikt nie kupuje drogich garniturów i wystrzałowych butów. Rośnie jednak, bo emocje i psychika są ważne - sprzedaż kolorowych krawatów i szminek, koniecznie czerwonych.

Rzeczy drobnych, podtrzymujących na duchu.

Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie!

Marek Skała
MEGALIT Instytut Szkoleń właściciel/trener
marek.skala@megalit.pl

Muzyka jest dla mnie bardzo ważna.

Michał Bajor

Pobierz wydanie 10/2020

Zobacz również

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Prywatności.