Home Office czasów zarazy!

Tekst jest zapisem fragmentów webinaru zamówionego przez jednego z moich klientów. Jak to zapis – nie jest kompletny. Wybrałem po kilka zaleceń nieoczywistych, takich, o których nie myślimy od razu. Pomyślimy, kiedy pojawią się skutki. Często zbyt późno. Zalecenia podzieliłem na trzy grupy – ogólne, dla pracowników i dla szefów, którzy też są pracownikami.

fot. istockphoto

Webinar: „Praca zdalna - jak sobie radzić w trójkącie bermudzkim – Moja Praca – Mój Dom – Moje Emocje?” Rzecz dla szefów i pracowników.

Motto: jak utrzymać rozsądną efektywność w pracy i nie zwariować w domu w czasie HO.

Zagadnienia:

Jak utrzymać przynajmniej średnie zaangażowanie przez 8 godzin będąc 7 metrów od własnego łóżka?

Jak radzić sobie z dziećmi, ich szkołą i domem, by uniknąć syndromu ekspozycji, czyli zjawiska z łodzi podwodnej?

Jak dbać o siebie, pracę i rodzinę  – jak budować nawyki na czas kryzysu?

Mam w pracy zdalnej 20 lat doświadczenia. Normalnej, to znaczy, że kiedy siadam do komputera w domu jest pusto i cicho. Dziś dla wielu ludzi to niemożliwe, bo jest też mąż lub żona ze swoją pracą i telefonami. Jest dziecko. Młodsze potrzebuje naszej uwagi, starsze ma swoje lekcje. A to zmienia wszystko. Mam też za sobą trzy pooperacyjne kwarantanny. To uczy pokory. Plus okazjonalna opieka nad wnukami + setki technik z trzech moich książek. I tym się dzielę.

Nieoczywiste zalecenia ogólne.

Wiele osób mówi dziś o zarządzaniu zespołami rozproszonymi. Lub o pracy zdalnej. A tymczasem mamy do czynienia z HO w sytuacji paniki + domowników na głowie. Zamknięte sklepy, zablokowane aktywności, ograniczone kontakty, wyjście na zewnątrz. I często nie zdajemy sobie sprawy z rzeczy banalnych. Choćby, że zamiast 10 tys. kroków dziennie robimy 2 tys. Że za dużo kalorii to nie tylko kilogramy i gorsze samopoczucie. To też zbyt dużo niespalonej energii, co będzie groziło konfliktami i wybuchami złości. Nie myślimy, że trzeba obniżyć temperaturę w domu o kilka stopni, że warto wietrzyć niemal stale, bo kilka osób stale zużywa tlen. Że dopadnie nas syndrom ekspozycji – mała grupka ludzi kilkanaście godzin na małej przestrzeni, jak w łodzi podwodnej. Trzeba zapewnić jakieś momenty intymności każdemu, odcięcia się od innych, by zachować zdrowie psychiczne. Szanować zamknięte drzwi, ściszyć co można, używać słuchawek. Warto też już teraz ustalić co zrobić kiedy ktoś krzyczy, żeby się nie pozabijać. Jak będziemy reagować kiedy ktoś z domowników wybuchnie, by nie eskalować konfliktu. I ostatnie – do tej pory widzieliśmy się 2-3 godziny dziennie, teraz będzie to 12, 14 godzin. Dostrzeżemy wiele zachowań (na przykład dzieci) których nigdy nie widzieliśmy, bo byliśmy w pracy. Potrzeba nam więc także wielkiego CALM DOWN.

Oczywiście jest cały zestaw HO-zaleceń oczywistych. Co godzinę wstajemy i ćwiczymy chwilę. Łapiemy tlen. Oddzielamy miejsce odpoczynku (fotel?, kanapa?) od biurka/stołu przy którym pracujemy. Przy biurku TYLKO kawa! – jemy przy stole. Jak się nie da – uprzątnij „biurko” i zrób stół do obiadu. Wyłącz TV. Tych zaleceń jest sporo, ale są dość oczywiste i dotyczą normalnej pracy zdalnej. Poniżej – kilka HO-wskazówek na czas kryzysu.

Nieoczywiste zalecenia dla menedżerów – prosty zestaw kilku działań praktycznych:

  1. Zaznacz wyraźnie początek pracy – telespotkaniem, mailem powitalnym (o 8.00, 9.00!), indywidulanym telefonem do osób mających problemy czy trudniejsze zadania,
  2. Nie przesadzajmy z kontrolowaniem – np. stale włączona kamerka, bo to nie jest typowe HO, często pracownik musi dać dziecku obiad,
  3. Kontroluj wyłącznie efekt pracy, bez zbędnego cyzelowania estetyki, sformułowań, etc.; jeśli jest wystarczająco dobre, to jest dobre!,
  4. Wspieraj ważne zadania i monitoruj ich przebieg, pracownik nie zawsze wie kiedy rozmija się z twoimi oczekiwaniami.
  5. Kasuj natychmiast mailowe korpo-wojny o to kto ma rację, skup się na efektach, skutkach, wyniku działań; myśl rezultatem a nie problemem.

Nieoczywiste zalecenia dla wszystkich – i pracowników i menedżerów – prosty  zestaw kilku działań praktycznych:

1. Znajdź czas na pracę kiedy dzieci śpią (rano?, wieczorem?) – spokojna godzina pracy da ci więcej niż trzy godziny przerywane przez dzieci,

2. Masz teraz biurko 7 metrów od łóżka, ale odetnij sypialnię od biura nawet jeśli to ten sam pokój – pościel łóżko, ogól się (M) zrób lekki makijaż (K), ubierz się lekko, ale „do pracy”,

3. Uzgadniaj sprawy telefonicznie i zamykaj je jak najszybciej się da, zamiast długich wymian maili – mailem tylko potwierdź,

4. Opracuj domowy harmonogram – w tym dostęp do komputera, czas posiłków, ciche godziny, czas „prywatny” dla każdego, kartki z napisem „teraz pracuję/on air”, dla każdego z domowników, ustal grafik dyżurów, itd.

5. Nie rób niczego sam (bo szybciej) – gotowanie czy sprzątanie potrwa dłużej, ale zapewni małemu dziecku twoją bliskość; starsze dziecko może masę rzeczy zrobić samemu – jeśli dzieci się czymś zajmą, będą mniej wisieć na tobie,

6. Pomóż dziecku i stwórz klasową grupę współpracującą – częściej będzie pytało kolegów/koleżanki niż ciebie.

To oczywiście nie wszystko – ale mam nadzieję, że pozwoli Wam coś usprawnić w pracy zdalnej i funkcjonowaniu Waszych domów.

Jakby coś – jestem do dyspozycji.

Marek Skała
www.megalit.pl
marek.skala@megalit.pl

Warsztat i rzemiosło ponad wszystko.

Adam Sztaba

Pobierz wydanie 07_08/2020

Zobacz również

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Prywatności.