Mayday 2

Bigamia? Owszem! Kazirodztwo? Fe!

Skuszony powodzeniem swojej farsy Mayday na wszelkich możliwych scenach świata, Ray Cooney po ponad dwudziestu latach, w 2001 roku, dopisał dalszą część losów rodziny Smithów (bigamista i jego dwie żony), poszerzając szacowne grono o dwójkę nastoletnich dzieci. Cały ambaras w tym, że osiemnastoletni Vicky i Gavin umawiają się na spotkanie przez internet, nie wiedząc, że ich pokrewieństwo jest wyjątkowo bliskie. Ich pierwsza randka to dla głównego bohatera Johna prawdziwa katastrofa. Bigamia tak, kazirodztwo - stanowczo nie! John zaczyna szaleńczą jazdę pomiędzy dwoma domami i rodzinami, by zapobiec kolosalnej katastrofie.
Kiedy Ray Cooney pochwalił się światu swoim teatralnym sequelem (częsta praktyka w branży filmowej), sztuka od razu otrzymała nagrodę "2002 Olivier and Evening Standard Awards for Best New Comedy" za najlepszą komedię roku, a teatry ustawiły się w kolejce po egzemplarz, szczególnie w tych miastach, gdzie niesłabnącym powodzeniem cieszy się pierwsza część opowieści Mayday o przygodach londyńskiego bigamisty.

Reżyseria i opracowanie muzyczne: Marcin Sławiński
Obsada: Grzegorz Przybył (John Smith), Andrzej Warcaba (Stanley Gardner), Anna Kadulska (Mary)Violetta Smolińska (Barbara), Katarzyna Błaszczyńska/Dorota Chaniecka (Vicky), Marek Rachoń (Gavin), Jerzy Głybin (Tata/Pan Gardner)

Teatr Śląski im. St. Wyspiańskiego w Katowicach, www.teatrslaski.art.pl

Sam talent to stanowczo za mało, konieczna jest ciężka praca.

Agnieszka Radwańska

Pobierz wydanie 12/2019

Zobacz również

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Prywatności.