Komunikacja niewerbalna

Savoir vivre, bon ton, czy też zasady etykiety – to wszystko służyć ma jednemu celowi: aby każdy z nas umiał się właściwie zachować. Jeszcze wiele lat temu odstępstwo od normy, nawet w najbłahszym stopniu, mogło skazywać na towarzyską izolację. Po okresie bardzo dużej swobody, dzisiaj znowu zaczyna się zwracać uwagę na umiejętność stosownego zachowania.

fot. unsplash

Jednak – uwaga! Nie chodzi o to, by ciągle uskarżać się i upominać: ,,O tempora! O mores”! Nie chodzi także o to, by załączyć tutaj opisy subtelnego użycia deserowych sztućców w zależności od tego, czy jemy eklera, czy tartę albo scampi. Chodzi o pokazanie zaledwie dwóch rzeczy – aby pamiętać o elementarnej kulturze dnia codziennego oraz odpowiedzieć na pytanie, dlaczego jest to takie ważne.

W ostatnich latach modne stały się szkolenia z etykiety biznesowej. Można na nich dowiedzieć się od – z reguły doświadczonych – mentorów, w jaki sposób wybierać napoje, (również te alkoholowe), w jakich sytuacjach należy pić tylko wodę, kto jako pierwszy podaje rękę, a także, komu można wręczyć wizytówkę. Jednocześnie można spotkać się z zarzutami, że na tego typu szkoleniach nie przypomina się o najprostszych zasadach kultury osobistej. Istnieje wiele potwierdzonych doświadczeniem opowieści o uczestnikach szkoleń z zakresu etykiety, którzy słuchają o zasadach należytego doboru krawata i koszuli, a nie przedstawiają się, kiedy dzwonią do kogoś lub nie mówią albo też nie odpowiadają na ,,dzień dobry”.

Często można zaobserwować w organizacjach specjalistów oraz menedżerów, którzy podpisują się pod naprawdę odpowiedzialnymi i kreatywnymi projektami, a nie liczą się z drugim człowiekiem – z jego uczuciami, problemami, przekonaniami. I nie chodzi tutaj o dzwonienie do kogoś w niedzielę przed godziną dziesiątą rano lub proponowanie wegetarianinowi kanapki z wędliną; istnieje bowiem różnica między faux pas a zwykłą ignorancją. Najbardziej trudna jest sytuacja, kiedy ewidentnie już na poziomie najzwyklejszego zachowania można otrzymać komunikat typu: ,,nie jesteś dla mnie ważny. Ani Ty, ani Twoje odczucia, ani Twoja sytuacja”. Komunikatów tego typu dostarczają z reguły takie sytuacje, w których nie szanuje się obecności drugiej osoby, nie zwracając uwagi na jej wypowiedzi, przerywając je albo w ogóle nie reagując.

Podobnie dzieje się, kiedy nie reaguje się na święto danej osoby, ważne dla niej wydarzenie czy osiągnięcie. Równie trudna jest niesłowność, nieszczere obietnice czy też brak pomocy w sytuacji, kiedy nie jest to dla nas trudne. Można pomyśleć, że niekiedy coś wygląda całkiem inaczej i nie powinno się wyciągać pochopnych wniosków. Oczywiście, z tym, że istnieje różnica pomiędzy zaproponowaniem tatara osobie, która nie je mięsa, a niepodaniem ręki osobie, która tę rękę wyciągnęła. Nawet, jeśli podaje nam rękę osoba, która jest niżej od nas na drabinie społecznej i zwraca się do nas po imieniu, mamy prawo powiedzieć, że wolimy inną formę komunikacji, ale rękę musimy przyjąć! Wszystko jest przecież komunikatem – my również dajemy pewien przekaz swoim zachowaniem. Tak jak my oceniamy, i nas się ocenia. Jednocześnie można zadać dwa pytania: dlaczego jest tak ważna ta fasada? Odpowiedzieć na to można na dwa sposoby:

- aby po prostu wiedzieć, jak się zachować w każdej sytuacji zgodnie z oczekiwaniami społecznymi;
- aby nie tworzyć sytuacji trudnych zarówno dla innych osób, jak i dla nas samych.

Nie można bowiem opowiadać ze szczegółami o planach wystawnego ślubu, kiedy rozmawiamy z osobą w żałobie, nie należy wprost pytać o finanse, nie powinno się również krytykować nowych nabytków drugiej osoby. Kiedy rozmawiamy z osobą mieszkającą w małej miejscowości, nie należy w sposób prześmiewczy komentować tego faktu. Oczywiście, możemy mieć też do czynienia z sytuacją, w której jedynie zapewnienia będą świadczyły o dobrym nastawieniu. Jak to rozpoznać? Prosty test – czy ta osoba chociaż w połowie dba o nas tak jak o siebie i swoje sprawy? Czy często jej wypowiedzi i postępowanie sprawia nam przykrość? I już mamy odpowiedź!

Wydawać się może, że czasy się zmieniły, jest dość liberalnie i nie można się obrażać z powodu telefonu po godzinie dwudziestej drugiej lub jakiegoś nietrafionego żartu. Oczywiście, że niekiedy może zdarzyć się jakieś nieporozumienie – zarówno komuś, jak i nam samym. Z tą jedynie różnicą, że nietakt zdarza się raz, może dwa… A nielicznie się z drugą osobą – to już nie jest nietakt, a po prostu styl traktowania drugiego człowieka. A tego nie naprawi nawet najdroższe szkolenie z etykiety w biznesie.

Bibliografia:
1. O sztuce bycia z innymi. Dobre maniery na nowy wiek, R. Mazurowska, T. Sobierajski.
2. Grzeczne dziewczynki nie dostają tego, czego chcą, dr L. P. Frankel, C. Frohlinger.
3. Grzeczne dziewczynki nie awansują, L. P. Frankel.
4. Perfekcyjne maniery, M. Rozenek-Majdan.

Monika Brzezińska-Szetela
asystentka i konsultantka absolwentka Akademii Menedżera w WSB w Toruniu
mbszetela@wp.pl

Zaczęłam traktować ludzi jak partnerów, doceniać ich w imię zasady: chwal przy wszystkich, upominaj w cztery oczy.

Małgorzata Bieniaszewska

Pobierz wydanie 05/2020

Zobacz również

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Prywatności.