Testujemy pracę zdalną

Wreszcie stała się możliwa, nawet w tych zakładach pracy, w których wcześniej była czymś niewyobrażalnym. Czy praca zdalna jest teraz długo przez pracowników oczekiwanym, acz niespodziewanym bonusem? Czy wręcz przeciwnie – jest przymusem i dodatkowym obciążeniem?

fot. istockphoto

O oszczędności czasu i kosztów, poprawie efektywności i uporządkowaniu życia jako korzyściach wynikających z pracy zdalnej, wiemy od dawna. Obecne okoliczności pandemii oraz będąca jej skutkiem długotrwała izolacja, pozwoliły nam dogłębniej przetestować temat pracy zdalnej i odkryć także jej niedoskonałości i trudności, z których uprzednio być może aż w takim stopniu nie zdawaliśmy sobie sprawy.

– U pracowników pojawia się dominujące uczucie zmęczenia i bardzo intensywnej pracy - mówi Renata Grelewicz, coach i trener biznesu z Lee Hecht Harrison Polska. - Większość, z którymi rozmawiam mówi, że czują się jakby pracowali 24 godziny na dobę i że praca w domu okazała się bardziej wyczerpująca zarówno psychicznie, jak i fizycznie niż wcześniej zakładali.

W jej ocenie najwięcej energii pochłaniają spotkania online, czyli aktywności oparte o obsługę różnych komunikatorów i narzędzi do wspólnej pracy zdalnej, czyli zoomy, teamsy oraz inne.

– Zmęczeni są zarówno prowadzący spotkania, jak i ich uczestnicy – dodaje Grelewicz. - Cała uwaga jest skoncentrowana na obrazie wyświetlonym na monitorze, a następnie na jego przetworzeniu. W bezpośrednim kontakcie obraz ten dopełnia się naturalnie poprzez używanie wszystkich zmysłów i obserwację mowy ciała, jest rejestrowany w czasie rzeczywistym, więc wysiłek dla naszego umysłu jest znacznie mniejszy.

Dlaczego zoom zużywa naszą energię

Profesorowie Gianpiero Petriglieri oraz Marissa Shuffler, badacze rozwoju w miejscu pracy powiedzieli - dla BBC Worklife – że rozmowa wideo wymaga większego skupienia niż ta prowadzona twarzą w twarz, ponieważ nasze umysły są razem, ale nasze ciała czują, że nie jesteśmy razem. Ten dysonans jest wyczerpujący i wymaga dodatkowego wysiłku intelektualnego.

Milczenie podczas spotkania online to kolejne wyzwanie. Naukowcy mówią, że cisza tworzy naturalny rytm w prawdziwej rozmowie. Kiedy jednak zdarza się podczas rozmowy wideo, jest niepokojąca. Ludzie czują się niekomfortowo. Badanie przeprowadzone przez niemieckich naukowców wykazało, że opóźnienia w systemach telefonicznych lub konferencyjnych negatywnie ukształtowały nasze poglądy o innych ludziach, nawet dwie sekundy po czasie sprawiły, że rozmówca był postrzegany jako mniej przyjazny lub nieskoncentrowany.

Dodatkowym czynnikiem, jak zauważa prof. Shuffler, jest świadomość bycia obserwowanym. „Wiesz, że wszyscy na ciebie patrzą, jesteś na scenie, więc pojawia się presja społeczna i poczucie, że musisz wystąpić. Występowanie jest stresujące. Bardzo trudno jest ludziom nie patrzeć na własną twarz, jeśli widzą ją na ekranie” – wyjaśnia.

Renata Grelewicz dodaje, że wówczas ciężko powstrzymać się od myśli, czy dobrze wyglądam, czy jestem dobrze rozumiany, czy mnie wszyscy słyszą, czy mam za sobą odpowiednie tło, czy przypadkiem nie wtargnie do pokoju dziecko lub pies. Im ważniejsza rozmowa, tym wewnętrzna kontrola i mobilizacja są większe. Jest też ciężko, jak nie mamy bezpośredniego responsu, jak nie widzimy reakcji uczestników, nie słyszymy sygnałów świadczących o zainteresowaniu bądź zmęczeniu. W wirtualnej rzeczywistości trudno to uzyskać, nawet twarze uczestników są albo niewyraźne, albo poupychane w małych prostokątach, jak na szachownicy.

Zakłócenie znanego kontekstu

Zmęczenie przysłowiowym zoomem potęgują okoliczności związane z samą pandemią, takie jak zamknięcie, kwarantanna, obowiązek pracy w domu. Profesorowie Petriglieri i Shuffler uważają, że rozmowa wideo jest przypomnieniem tych osób, które czasowo straciliśmy. Cierpimy, widząc kogoś w Internecie, przypominamy sobie, że powinniśmy być razem w pracy. Wszyscy są wyczerpani, nie ma znaczenia, czy są to introwertycy, czy ekstrawertycy. Doświadczamy tego samego zakłócenia znanego kontekstu. Do tej pory towarzyszyła nam zdrowa, z psychologicznego punktu widzenia, różnorodność – zależne od kontekstu role społeczne, relacje, działania, cele, miejsca. Tymczasem teraz różne aspekty naszego życia, które kiedyś były oddzielone - praca, przyjaciele, rodzina – nagle zaczęły dziać się w tej samej przestrzeni.

„Wyobraź sobie, że idziesz do baru i tam rozmawiasz z profesorami z uczelni, następnie z pracodawcą, by nadal w tym samym barze, w którym w międzyczasie spotykasz rodziców, umówić się na randkę. Czy to nie dziwne? Właśnie to robimy teraz” - mówi prof. Petriglieri

Jak zmniejszyć zmęczenie, czego potrzebują zdalni pracownicy?

Naukowcy sugerują ograniczenie połączeń wideo do niezbędnych, a włączanie kamery podczas spotkań służbowych powinno być opcjonalne. Sugerują, przynajmniej w niektórych przypadkach, inną opcję, np. udostępnienie plików ze szczegółowymi notatkami co pozwoli odpocząć od kamery. Prof. Petriglieri zachęca menedżerów do interakcji z pracownikami celem sprawdzenia samopoczucia ludzi. To utrzyma zaufanie i zmniejszy zmęczenie.

Jego rady pokrywają się z wnioskami, do których doszli Joseph Grenny oraz David Maxfield, badacze zachowań i wyników biznesowych, autorzy książek na temat biznesu i przywództwa. Wynikami swoich badań, którymi objęto 1153 pracowników podzielili się na łamach Harvard Business Review. Ponad połowa respondentów pracujących zdalnie miała poczucie pomijania i złego traktowania przez kolegów, obgadywania, wprowadzania zmian w projektach bez uzgodnień, lobbowania przeciwko nim. Miało to przełożenie nie tylko na relacje w zespole i rosnący stres, ale również na twarde wyniki takie, jak wydajność, koszty, terminy, retencję. Wniosek jest taki, że podczas pracy zdalnej menedżerowie powinni promować nawyki prowadzące do poczucia zaufania, więzi i wspólnego celu.

Ankietowani zidentyfikowali siedem najlepszych praktyk, w które powinien być zaopatrzony zdalny menedżer: regularność odpraw zdalnych, gwiezdna komunikacja polegająca na umiejętności słuchania, szanowania, pytania o obciążenie pracą i postępy; sprecyzowane i jasne oczekiwania; dostępność w godzinach pracy zdalnej bez względu na strefę czasową; znajomość różnych technologicznych narzędzi i dostosowanie stylu pracy oraz medium do każdego pracownika; nawiązanie osobistej więzi ze zdalnym pracownikiem; pytanie o życie osobiste, rodziny i hobby.

Co z tą pracą będzie?

– Dyskusje z różnymi osobami sugerują, że od pracy zdalnej nie ma ucieczki, że już na stałe zagości w naszym życiu – prognozuje Renata Grelewicz. - Wiele osób zasmakowało tej formy i wskazuje na benefity dotyczące, tzw. sfery zadaniowej związanej z efektywnością, oszczędnością, koncentracją i realizacją zadań. Ta część powinna się spodobać pracodawcom, nawet tym, którzy do tej pory sceptycznie i nieufnie podchodzili do pracy zdalnej lub zakładali, że przy ich specyfice nie jest ona możliwa. Czas pandemii i konieczność szybkiego przeorganizowania się pokazał, że się da, że zadania są wykonywane, że biznes działa. W tym sensie nie ma już odwrotu i zakładam, że wszyscy pracodawcy będą musieli uznać zdalność za naturalny element organizacji pracy. W grę będzie wchodziła proporcja między czasem spędzonym w zakładzie pracy, a pracą w domu. Złoty środek może być najlepszym wyjściem, czyli kilka dni w firmie i jeden czy dwa w formie zdalnej. Natomiast, biorąc pod uwagę fakt, że człowiek jest istotą społeczną, to na pewno będzie potrzebował i dążył do bezpośredniego kontaktu, i w tym sensie na znaczeniu może zyskać wartość relacji budowanych w realnym miejscu pracy.

Ewa Stępień
trener, coach
eves@autograf.pl

Warsztat i rzemiosło ponad wszystko.

Adam Sztaba

Pobierz wydanie 07_08/2020

Zobacz również

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Prywatności.