Święta zdrowe emocjonalnie

Istnieje wiele rodzajów ryzyka związanego z tempem i stylem życia w XXI wieku. Cyfryzacja niemalże każdego aspektu ludzkiej egzystencji, pęd po więcej i mocniej, upadek uniwersalnych wartości (o czym pisano już w literaturze z zakresu psychologii egzystencjalnej w poprzednim stuleciu), rozkręcony do granic możliwości konsumpcjonizm czy nasilający się konformizm społeczeństwa to tylko niektóre z czynników, mających ogólny i negatywny wpływ między innymi na kondycję emocjonalną każdej osoby. Czy można zrobić coś, aby w zbliżający się okres świąt wejść inaczej, w atmosferze sensu i znaczenia, głębokiego i kompletnego przeżywania tego okresu? Otóż można.

fot. istockphoto

Nawiązując do badań agencji „Famemass” z 2019 roku, ludzie spędzają dziennie dwie godziny i 23 minuty na aktywność w mediach społecznościowych. 60 procent osób jest zawsze online, co znaczy, że reagują na wiadomości i powiadomienia w czasie rzeczywistym. Dlaczego to jest tak niebezpieczne? Po pierwsze, ilość i jakość informacji płynących z mediów społecznościowych przypomina raczej spam niż wartość intelektualną bądź emocjonalną, co ma wpływ na nasze procesy myślowe. Po drugie, pozostając nieprzerwanie w strumieniu informacyjnym, wyłączamy i otępiamy samoświadomość poznawczą i afektywną – innymi słowy – tracimy kontakt z samym sobą na kilku poziomach. Jeżeli nie jesteśmy świadomi naszego wewnętrznego świata, przeżywanie staje się płytkie i powierzchowne. Nie wspominając już o tym, że około 10 procent społeczeństwa (w zależności od badań) jest uzależnionych od mediów społecznościowych, a co za tym idzie, grozi im zwiększone ryzyko problemów ze stabilnością emocjonalną, samooceną, sumiennością czy narcyzmem. Co zatem zrobić? W okresie przedświątecznym warto zainstalować aplikację, która poinformuje użytkownika o spędzonym czasie w mediach społecznościowych, a finalnie ograniczy dostęp po przekroczeniu wyznaczonych limitów. Na święta warto w ogóle zrezygnować z aktywności w internecie i zamiast robić kolejne zdjęcie na Instagrama z osobami przy stole, wystarczy z nimi… po prostu być.

Włącz mindfulness

Autorka książki Speed – Facing Our Addiction to Fast and Faster (Tempo – mierząc się z uzależnieniem od szybko i szybciej – tłum. autora) dr Stephanie Brown opisuje fenomen funkcjonowania społeczeństw, które wpadły w samonakręcający się cykl efektywności, co zdominowało większość domen życia człowieka, w tym relacji i przeżywania własnych wartości. Elementy, które miały za zadanie usprawnić życie (m.in. internet, zwiększona mobilność, bogactwo dóbr i zasobów), stały się nowym uzależnieniem wymuszającym jeszcze bardziej intensywne podejście do życia, zarówno zawodowego, jak i osobistego. Traci się uważność, autonomię myślenia, świadomość tego, co jest najważniejsze, a zyskuje się wielkie dawki stresu i problemy ze zdrowiem mentalnym, fizycznym i emocjonalnym. Aby odłączyć się od tego biegu, można rozpocząć świadomą praktykę uważności. Jon Kabat-Zinn, amerykański profesor medycyny i twórca Kliniki Redukcji Stresu, opisuje uważność jako „szczególny rodzaj uwagi, nieosądzającej i intencjonalnie skierowanej na wybrany element bieżącego doświadczenia”1. Duńczycy osiągają to dzięki hygge, Japończycy mają swoje ikigiai. Ich filozofia nawiązuje do bycia tu i teraz, cieszenia się pełnią chwili. A czy może chodzić o coś więcej w wyjątkowym czasie świąt? Jak to więc zrobić? Sposobów jest kilka. Warto świadomie odłączyć się od wszelkich bodźców, które zabierają bądź rozpraszają uwagę. Wyłączenie telewizji, smartfonu, tabletu to dobry początek. Kolejny krok to uświadomienie sobie biegu myśli, który toczy się w głowie, i spowolnienie lub zatrzymanie go. Finalnie należy skierować uwagę na konkretny element. Może to być wsłuchanie się w drugą osobę tak, aby w pełni poczuć jej obecność, a nie aby od razu odpowiedzieć. Można skupić się na doznaniu zmysłowym – smaku, zapachu, dotyku, obrazie i rozciągać przeżycie w czasie. Dzięki temu chwile spędzone przy wigilijnym stole nabiorą znów wyjątkowości.

Odpuść sobie

Polacy mają tendencję do walki za wszelką cenę w każdej możliwej sferze życia (nawet ze samym sobą). Od zakupu idealnego świątecznego karpia i przepychanki w kolejce po skrajny perfekcjonizm przy wyborze prezentów. Centrum Badania Opinii Społecznej, które często monitoruje kondycję psychiczną Polaków, wykazało, że co najmniej 50 procent badanych skarży się na ciągłe poczucie zdenerwowania i rozdrażnienia. Co czwarta osoba stwierdziła, że często się wścieka i „ma ochotę wszystko rozwalić”. Człowiek tak bardzo skupia się na czynnikach zewnętrznych mających mu dać szczęście, satysfakcję, że zapomina o najważniejszym zasobie spełnienia – umiejętności odpuszczania. Nie chodzi tu o poddawanie się czy rezygnację. Sednem sprawy jest nabycie świadomości, jakie działania, myśli, emocje wiążą się ze zbyt dużym kosztem w porównaniu do otrzymywanych efektów. Czy ma sens wałkować wielokrotnie w głowie nieprzyjemne zachowanie kierowcy na drodze? Czy warto brnąć w dyskusje wielokrotnie powtarzające się przy świątecznym stole, a które wiążą się z ogromnym kosztem emocjonalnym? Odpuszczanie jest prawdziwą sztuką, praktykowaniem wyboru postawy niezależnie od okoliczności i pojawiających się bodźców. Aby wystartować, można zacząć od prostych rozwiązań – wyłapywania elementów, które wiążą się z kosztem osobistym, a następnie przeprowadzenia bilansu – jakie są korzyści z zaangażowania się? Czy są w ogóle jakieś? Jakie ponosi się koszty? Jeśli taki bilans zysków i strat pokazuje, że chodzi o „wygraną”, „moje górą” itp., to lepiej po prostu odpuścić.

Znajdź swoje „po co?” w te święta

„Święta, święta i po świętach” to jedno z najbardziej popularnych powiedzeń w tym okresie. Bardzo trafnie określa nastawienie wielu ludzi do tego wydarzenia. „Trzeba” posprzątać, „trzeba” ugotować, „trzeba” to wszystko zjeść i „trzeba” znów wrócić do pracy. Industrializacja i komercjalizacja świąt, konsumpcjonizm i konformizm mają w tym swój spory udział. Wszystko to, co było wyjątkowe i niepowtarzalne, stało się karykaturalną reklamą. Zagubiono gdzieś znaczenie tego święta. Na szczęście sens ma to do siebie, że każdy człowiek może go odnaleźć, nadać mu intencję, unikatowość. Simon Sinek, autor książek i mówca, popularyzuje ideę pracy opartej na zaangażowaniu. Zarządzanie motywacją wewnętrzną w oparciu o wyższy sens i znaczenie pełniej jednak opisał już Viktor Frankl w latach 50., szczególnie w swojej książce Człowiek w poszukiwaniu sensu, która jest pozycją poszerzającą horyzonty emocjonalne i intelektualne. Jak zatem nadać sensowność nadchodzącym świętom poprzez akty, czyny? Sposobów jest kilka. Katalizatorem odnajdywania osobistego „Po co?” jest między innymi pomaganie innym. Bezinteresowne, częste, dla samej idei pomagania, bez oczekiwania na korzyści z niego płynące. Praktykowanie wdzięczności, czyli skupianie się na elementach, które ma się w aktualnym momencie życia, w kontrze do myślenia o tym, czego wciąż brakuje, również wspiera akt nadawania znaczenia. Wybaczanie, pobudzanie autorefleksji i refleksji sprzyjają tym procesom

Czy warto?

Święta zdrowe emocjonalnie to wysiłek pracy nad sobą. Bardzo świadomy i skrupulatny, który warto rozpocząć dużo wcześniej niż w dzień samych świąt. Co więcej, elementy, które wspierają zdrowie mentalne, fizyczne i emocjonalne, jak zarządzanie czasem, w którym korzystamy z mediów społecznościowych, praktykowanie uważności, umiejętności odpuszczania czy świadomego nadawania sensu, są elementami, które wnoszą wiele benefitów do każdej dziedziny życia. Aby mieć więcej siebie w pędzącym świecie, więcej poczucia życia w życiu – warto je wprowadzić i wykorzystywać każdego dnia.

Przypisy:
1 Jon Kabat-Zinn, Życie, piękna katastrofa, Czarna Owca 2018.

Mateusz Kozłowski
trener biznesu, badacz inteligencji emocjonalnej
mk@mateuszkozlowski.org

Staram się w swoim życiu dostrzegać dobre rzeczy, bo dobro przyciąga dobro.

Joanna Mendak

Pobierz wydanie 09/2020

Zobacz również

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Prywatności.