Pochwała w pracy działa cuda

Bardzo nas cieszy, gdy inni zauważają (i na dodatek doceniają) nasze starania, umiejętności i mocne strony – gdy nas chwalą. Dopinguje nas to i motywuje do jeszcze większego wysiłku. Jednak dobra pochwała to nie taka, która sprawi, że wszystkim zrobi się przyjemnie, lecz taka, gdzie chwalony pracownik dokładnie wie, jaka jest przyczyna pozytywnej oceny przełożonego, jakie postępowanie jest dobre i jakie warto powtarzać w przyszłości.

fot. pexels

Menedżerowie, mówiąc o pochwałach, w równej mierze je cenią, uznając za doskonałe narzędzie motywacyjne, jak i krytykują, tłumacząc, iż są one przyczyną rozleniwienia pracowników, wywołują stagnację i demotywują do dalszego działania. Jak się okazuje w praktyce, pochwały są raczej rzadkością, a jeżeli zadania wykonywane są prawidłowo – to tak powinno być. Dopiero obniżenie standardów pracy jest przyczyną większego zainteresowania pracownikiem. Jednak czy to dobry kierunek działań?

Pozytywne wzmocnienie

Bezsprzecznie jednym z najważniejszych aspektów nowoczesnej gospodarki jest wydajność i efektywność pracy, a ona spada, gdy brakuje wewnętrznej motywacji do jej wykonywania. Mało tego, sama motywacja nie jest stała i może ulegać zmianie. Ma na nią wpływ wiele czynników, między innymi: relacje między pracownikami oraz między pracownikami a kierownictwem, sytuacja osobista pracownika czy nawet pora roku.

Można wyróżnić dwa rodzaje motywacji do pracy: pozytywną – która wynika z chęci otrzymania nagrody, oraz negatywną – wynikającą z obawy przed karą. W każdym przypadku motywacja to sprawa indywidualna. Jednych dopingują premie, innych rozwój zawodowy. Jednak by utrzymać motywację i dobre samopoczucie, pracownicy muszą czuć się docenieni. Doskonałym narzędziem do spełnienia tego warunku jest pochwała. Stymuluje ona kreatywność, dodaje energii i sił do dalszej pracy, podwyższa samoocenę, pozwala znaleźć sens podejmowanych działań, sprzyja budowaniu atmosfery współpracy. Jej psychologiczne znaczenie jako motywatora jest równorzędne z innym – nagrodą pieniężną. Potwierdzają to badania naukowców z Japanese National Institute for Physiological Sciences, między innymi prowadzone przez profesora Norihiro Sadato. Jednak, jak podkreśla profesor Sadato, mimo przetwarzania przez tę samą część mózgu tych dwóch różnych nagród nie można całkowicie podwyżek zastąpić pochwałami. Pochwała ma jeszcze jedną bardzo ważną cechę – zaspokaja potrzebę przynależności. Dzieje się tak, gdyż akceptacja innych osób jest niezbędna każdemu, nawet największemu twardzielowi, do funkcjonowania w systemie społecznym. Poczucie uznania okazuje się niedrogim, lecz skutecznym motywatorem – wzmocnieniem pozytywnych postaw, często niezbędnym w trudnych momentach w pracy, których zwykle nie brakuje, i to niezależnie od branży.

Jak chwalić

Gdy mówimy o pozytywnym motywowaniu, a są nim słowa uznania lub pochwała, z pewnością nie chodzi tu o chwalenie bez względu na wszystko, nawet wtedy gdy pracownik robi coś źle, lecz o udzielanie pochwały za konkretne osiągnięcia, włożony wysiłek, określone pozytywne postawy i działania, które stały się przyczyną oczekiwanych rezultatów pracy.

Udzielając pochwał i wyrazów uznania, tak by spełniły swoją rolę, warto zwrócić uwagę na kilka istotnych kwestii, a mianowicie:

– pochwała zawsze musi być skierowana do konkretnej osoby, musi być związana z tym, co dana osoba robi, nie może dotyczyć jej samej, np. „przygotowałeś świetna prezentację”, a nie „jesteś świetnym pracownikiem”,
– pochwała powinna być czytelna, konkretna, oparta na efektach, sprecyzowana, musi odnosić się do faktów, niepozostawiająca przestrzeni do interpretacji, za co właściwie jest udzielana, np. „Prezentacja projektu strategii marketingowej dla firmy X bardzo mi się podobała, była rzeczowa, konkretna, odnosiła się do wszystkich potrzeb naszego klienta, wykonałeś kawał dobrej roboty, z pewnością spodobała się klientowi i pozwoli nam na podpisanie z nim nowego kontraktu”,
– chwaląc pracownika zawsze należy podkreślać jego zdolności i mocne strony, gdyż pozytywne uwagi ze strony szefa zdecydowanie mogą mu pomóc we właściwym ukierunkowaniu rozwoju zawodowego,
– chwalić należy bez zbędnej zwłoki, pracownicy oczekują docenienia od razu po wykonaniu zadania zasługującego na pochwałę, gdyż pozytywna informacja zwrotna udzielona po dłuższym czasie, np. po kilku tygodniach, niestety nie odniesie pozytywnego skutku, a może jedynie spowodować niepotrzebną frustrację,
– każda adekwatna i uczciwa pochwała powinna pracownikowi wskazać jego zdolności i mocne strony, które warto rozwijać,
– dobrze jest wspomnieć o odczuciach związanych z przyczyną pochwały, np. „bardzo dobrze mi się z tobą pracuje, cieszę się, że będziemy mogli kontynuować współpracę”, a chwaląc, zawsze róbmy to we własnym imieniu, bez stosowania formy bezosobowej typu „Firma chce ci podziękować za przygotowanie prezentacji”, to zawsze sprzyja jej personalizacji i pozytywnemu oddźwiękowi,
– wypowiadaniu wyrazów pochwały czy uznania zawsze powinna towarzyszyć autentyczność i wiara w wypowiadane kwestie, by nie została ona odebrana przez pracownika jako sztuczna lub jako środek do manipulacji w rękach przełożonego, należy unikać patetycznego i teatralnego tonu, tak by wypowiedziane słowa nie zostały odebrane jako zwykłe „klepanie po ramieniu”,
– każda pochwała, nawet na poszczególnych etapach realizowanego przez pracownika zadania, jest dla niego bezcenna, gdyż pomaga podtrzymać zaufanie wobec pracodawcy, silną motywację, konsekwencję i wytrwałość wobec podejmowanych działań, bo przecież każdy sukces pracownika składa się na sukces całej organizacji,
– osiągnięcia, za jakie można otrzymać od szefa pochwałę, powinny być realne i dostosowane do możliwości podległych pracowników, gdyż za bardzo wygórowane czy też nieadekwatne do warunków pracy będą wzbudzały konsternację, a nawet niepotrzebne napięcia,
– pochwał warto udzielać publicznie, jednak istotnym tego warunkiem będą: autorytet i charyzma przełożonego, istnienie obiektywnego, sprawiedliwego i opartego na przejrzystych zasadach systemu ocen pracowniczych, tak by każdy znał zasady oceny swojej pracy lub okoliczności uzasadniające udzielenie pochwały. Chodzi o to, by chwalonego pracownika zespół nie uznał za lizusa, a metody oceny przełożonego nie uznano za niezasadne i słabo uargumentowane, w przeciwnym wypadku lepiej chwalić „w cztery oczy” w czasie kameralnego i szczerego spotkania, dostosowując formę pochwały do istniejących warunków i okoliczności.

Czego unikać

Przede wszystkim należy unikać pochwał ogólnikowych bez konkretnego adresata, wartościujących, oceniających czy nawet lekceważących, gdyż przynoszą więcej szkody niż pożytku. Słowa rzucane na wiatr nie mają większego znaczenia, pozostają bez związku z efektywnym zarządzaniem. Należy unikać zwrotów typu:

– „świetna robota”, „dobrze poszło”, „oby tak dalej”, „całkiem nieźle” – takie komunikaty połączone z poklepaniem po ramieniu to ogólniki niedające żadnego pozytywnego efektu,
– „udało się” – to oznacza, iż chwalony pracownik osiągnął sukces dzięki jakimś niezidentyfikowanym bliżej czynnikom zewnętrznym, a nie dzięki swoim umiejętnościom i włożonemu wysiłkowi,
– „jeżeli chcesz, to potrafisz” – taki zwrot sugeruje, że wcześniej pracownikowi nic się nie chciało, a jego poprzednie starania nie mają znaczenia,
– „wreszcie”, „w końcu”, „tym razem” – takie słowa będą odbierane jako przytyk, a nie docenienie, jednocześnie przypominając o wcześniejszych niepowodzeniach,
– „zawsze”, „nigdy” – chwalony pracownik będzie czuł się zobowiązany do udzielania pomocy w każdym momencie, bez względu na swoje potrzeby i dobro, np. „nigdy mnie nie zawiodłeś”, „zawsze mogę na ciebie liczyć”.

Konsekwencje pochwały

Każda pochwała czy wyrazy uznania to doskonały motywator i paliwo do dalszych starań. Jednak pochwał czy wyrazów uznania nie należy udzielać jednej osobie nazbyt często, gdyż szybko stracą one swoje znaczenie. Należy ich udzielać za szczególne osiągnięcia i efekty pracy, za to, co przekracza normę. Nadmierna ilość pochwał może zaburzać wewnętrzne poczucie obowiązku podwładnych i motywować do podejmowania działań tylko dlatego, by bez konkretnego wysiłku usłyszeć słowa pochwały, a przez to do ukrywania rzeczywistego stanu czy niepodejmowania trudniejszych działań. Chwaląc, warto zwrócić uwagę, by nie pogorszyć relacji w zespole. Porównania i „stawianie za wzór” nie zawsze mogą być odebrane prawidłowo. Wprawiają w zakłopotanie, niszczą stosunki partnerskie, często uruchamiają tzw. „wyścig szczurów”, niejasnym jest, czy są pochwałą jednego, czy raczej krytyką pozostałych członków zespołu.

Pochwała – ma wielką moc sprawczą

Już od dziecka chcemy być chwaleni. Każdemu „rosną skrzydła”, gdy odnosi sukcesy i widzi, jak one sprawiają radość innym. Wtedy ze wszystkich sił staramy się, by było ich jeszcze więcej. Jednak by ta machina została uruchomiona, niezbędne są wiara i uznanie ze strony innych. Pochwała jest potrzebna każdemu i nie ma tu znaczenie wiek, płeć czy też funkcja, by się rozwijać i osiągać coraz lepsze wyniki.

Maria Wawrzyniak
manager HR, trener, coach, Profit
maria.wawrzyniak1@wp.pl

Zawsze mówiłam, że możesz wszystko, tylko przestań się bać.

Agnieszka Rylik

Pobierz wydanie 07-08/2019

Zobacz również

Kiedy ciało zdradza myśli

Dobra znajomość gestów w mowie ciała i ich znaczenia pozwala na szybkie łączenie i analizowanie niewerbalnej komunikacji w przypadku kłamstwa. Dodając do tego wiedzę z zakresu werbalnej analizy, szybciej można określić psychologiczny rys kandydata o pracę, a tym samym nie dać się oszukać.

Przetrwać kryzys reputacji

Śmiało można powiedzieć, że współczesne relacje zaczynają się od internetu, nie ma większego znaczenia, czy to znajomość prywatna, czy służbowa, i czy pierwszy kontakt nastąpił w realnym świecie, czy wirtualnym. Nawet jeśli nową osobę poznajemy na konferencji czy siłowni, i tak znaczna większość sprawdza wszelkie dostępne informacje o niej w sieci. Od tego, jak „wypadniemy” w sieci, może zależeć być albo nie być dalszej relacji, dlatego nikogo już nie dziwi, że świadome zarządzanie wizerunkiem to dziś niezwykle istotna umiejętność.

Trening w miejscu pracy

Szkolenia to jedna z najpopularniejszych form, jaką pracodawcy wykorzystują do budowania pozytywnego doświadczenia swoich podwładnych. Jak sprawić, aby były one nie tylko efektywnym narzędziem employer brandingu, lecz także przyczyniły się do realnego wzrostu kompetencji? Jak zachęcić pracowników do przełożenia teorii na praktykę i wykorzystywania nabytych doświadczeń i wiedzy w zawodowej codzienności?

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Prywatności.