Czy szef może być coachem?

Wyraz „coaching” odmieniany jest dzisiaj przez wszystkie przypadki i we wszystkich możliwych kontekstach. Mówimy o coachingu życiowym (life), businessowym, indywidualnym, zespołowym i grupowym, sportowym, rozwoju osobistego, coachingu relacji, zdrowia, kariery, a nawet o coachingu diety czy uważności.

fot. istockphoto

Czym tak naprawdę jest zatem coaching? Kim jest coach? Kto może być coachem (a kto nie)? Te pytania pozornie są banalne, jednak w rozmowach z wieloma praktykami coachingu w Polsce i za granicą spotkałem się z zaskakująco rożnymi odpowiedziami i interpretacjami. Definicji jest naturalnie wiele, każdy ma pewnie swoją ulubioną. Jedni podkreślają rolę otwartych pytań, inni promują idee pośredniego naprowadzania na dany temat/rozwiązanie, jeszcze inni sugerują, że temat powinien być zdefiniowany na początku sesji; jedni mówią, że coach nie musi (w skrajnej wersji – nie powinien!) mieć wiedzy merytorycznej w danym obszarze, inni twierdzą, że wręcz przeciwnie – jest to nieodzowne (np. w biznesie). Jedni mówią, że coaching musi być dobrowolny, a decydujące są wola i motywacja osoby coachowanej, inni uważają coaching za integralną cześć relacji zawodowej. Niektórzy podkreślają, że coach nie może pozostawać w jakiejkolwiek osobistej relacji w stosunku do osoby coachowanej itd. Dodatkowo aby nam nie było łatwo, nakładają się na siebie częściowo różne koncepcje coachingu, treningu, mentoringu, councellingu itp. Jak jest naprawdę? Kto ma racje? Jak w tym wszystkim się połapać?

Kiedy coaching jest coachingiem?

Osobiście skłaniam się tutaj do bardzo prostej odpowiedzi. W coachingu kluczowe są dla mnie dwa aspekty: po pierwsze, pozytywna intencja, a mianowicie autentyczna chęć niesienia pomocy drugiej osobie (w zakresie samorozwoju w określonej dziedzinie), a po drugie, pozostawienie tej osobie decyzji co do wdrożenia ewentualnych wniosków wraz z przejęciem za nią pełnej odpowiedzialności. A zatem nie będzie coachingiem szkolenie ani przekaz wiedzy, nie będzie coachingiem jakakolwiek manipulacja, nie będzie coachingiem wymuszanie decyzji lub zmiany. Natomiast to, jaka jest relacja coacha do osoby coachowanej, jest z mojej perspektywy drugorzędne – coach może być przyjacielem, krewnym, nieznajomym lub właśnie – wracając do tytułowego pytania – szefem (ale również podwładnym lub kolegą)! Wiem, że dla niektórych to ujęcie może się wydawać zbyt szerokie, tym niemniej uważam, że oddaje ono istotę rzeczy i pomaga uchwycić esencję podejścia coachingowego w odróżnieniu od innych interwencji komunikacyjnych: doradztwa, mediacji, feedbacku, rozmowy dyscyplinującej itp.

W relacjach prywatnych lub zawodowych wewnątrzfirmowych coach nie będzie z reguły sporządzał kontraktu ani pobierał honorarium, nie zmienia to jednak dla mnie faktu, że mamy tu często do czynienia z coachingiem, nawet jeśli to słowo w ogóle się nie pojawia (ale stosowana jest coachingowa metodologia!).
Niektórzy na pewno będą się na takie postawienie sprawy nieco zżymać. Mam tego świadomość, ale jestem przekonany, że kluczową sprawą jest tutaj sama metoda, którą się posługujemy, a nie kontrakt i obostrzenia dotyczące relacji czy wynagrodzenia.

Coaching w korpo

W życiu korporacyjnym coaching jest pojęciem znanym, choć wielorako definiowanym i interpretowanym, co ciekawe, również w kontekście językowym i międzykulturowym. W obszarze kultury niemieckojęzycznej (w której miałem okazję funkcjonować przez ostatnie 12 lat) przeważa przekonanie, że coaching jest raczej kwestią osobistej relacji z coachem i firma nie powinna się w te relacje przesadnie angażować, poza, być może, aspektem finansowym (pracownikowi można kupić pakiet sesji coachingowych, ale poza ewentualnym zdefiniowaniem ogólnego obszaru tematycznego szef/HR nie powinien w żaden sposób ingerować lub nadzorować tego procesu; coach w tym układzie jest z reguły osobą zewnętrzną, niezwiązaną bezpośrednio z kierownictwem firmy). W tym modelu coaching może być traktowany jak swego rodzaju nagroda finansowana przez pracodawcę i służąca samorozwojowi pracownika w obszarach w dużej mierze przez niego samego zdefiniowanych.

W kulturze anglosaskiej (tu również mam wieloletnie doświadczenia) pozycja coachingu jest zgoła odmienna – coach jest uważany za oczywiste narzędzie, którym posługują się szefowie, aby pomóc swoim podwładnym osiągać indywidualne cele (a przez to oczywiście również cele firmy). Coaching jest postrzegany jako metoda pracy z pracownikiem sprzyjająca osiąganiu przez niego optymalnych rezultatów. Niektórzy menedżerowie wychowani w tym duchu skłonni są nazywać jakąkolwiek interakcję ze swoim pracownikiem coachingiem („wiesz, asystentka mnie wkurzyła i musiałem ją szybko skołczować” – podsłuchane niedawno), co jest oczywistym nadużyciem. Chęć pomocy, wsparcia wiąże się jednocześnie z odpowiedzialnością za ewentualne decyzje po stronie osoby coachowanej. Innymi słowy, jeśli wykazujemy empatyczne zrozumienie i wsparcie oraz po prostu towarzyszymy naszemu pracownikowi w procesie podejmowania decyzji, zadając sensowne pytania, poznając jego punkt widzenia, a nawet oferując osobistą perspektywę (jako inspirację!), możemy według mnie mówić o coachingu, mimo że coachem jest przełożony i mimo że temat mógł (choć niekoniecznie i nie zawsze) zostać wybrany przez coacha-szefa. Tak przynajmniej to widzą anglosaskie firmy wdrażające systemy coachingowe, z którymi miałem do czynienia.

Coaching on the job

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów!

Zaloguj się, załóż konto, zamów bezpłatną prenumeratę
i miej dostęp do wszystkich materiałów na www.miesiecznik-benefit.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się!


Co otrzymasz będąc naszym czytelnikiem?

  • Bezpłatny dostęp do wszystkich materiałów publikowanych na łamach Miesięcznika „Benefit”
  • Bezpłatny dostęp do wszystkich archiwalnych wydań

Dowiedz się więcej o prenumeracie

Mirosław Jan Lubecki
Healthcare Executive and Business Coach
miroslaw.lubecki@icloud.com

Osiągnięty cel powoduje szczęście i satysfakcję. Im większy wysiłek, tym większa radość.

Małgorzata Wojtaczka

Pobierz wydanie 01/2020

Zobacz również

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Prywatności.