Czy sukces bez talentu jest możliwy?

Rozwój zawodowy to temat niezwykle ciekawy i popularny na przestrzeni ostatnich lat. Kultura indywidualistyczna, w której przyszło nam żyć, skupiona jest wokół osobistej ekspansji, ciągłego zdobywania i osiągania, sięgania po coś, co jeszcze dla naszych rodziców wydawało się całkowicie nieosiągalne. Z tego powodu również temat odkrywania własnych talentów i ich rozwoju stał się nie tylko modny, ale naprawdę interesujący dla każdego, kto zastanawia się nad istotą osiągania sukcesów.

fot. istockphoto

Nie da się zaprzeczyć, że za każdym spektakularnym osiągnięciem stoi nieprzeciętna osoba. Co wyróżnia nieprzeciętnych ludzi i co ich łączy? Najprawdopodobniej jest to pewien moment w przeszłości, gdy zdecydowali się rozwijać i inwestować w swój największy talent. Jednak odkrycie własnych predyspozycji nie dla każdego może być takie proste. Bardzo wielu ludzi straciło kontakt ze swoimi talentami na wiele lat, a przez całe swoje życie zawodowe wykonują zadania, które tak naprawdę nigdy nie przynosiły i wciąż nie przynoszą im większej satysfakcji. Źródeł takiego stanu rzeczy możemy doszukiwać się w edukacji, wpływie rodziny czy w zwykłych uwarunkowaniach społecznych. Szukając odpowiedzi na pytanie o własne predyspozycje, możemy skorzystać z coraz lepszych narzędzi diagnostycznych, takich jak Harrison Assessments, Nawigator Kariery czy kwestionariusz DISC. Możemy również spróbować odpowiedzieć sobie na następujące pytania:

Wykonywanie jakich czynności sprawia, że tracę poczucie czasu? Przyjemność odczuwana w trakcie wykonywania zadań, do których mamy naturalne predyspozycje, sprawia, że czas mija niezwykle szybko, a zadania te nie wywołują u nas zmęczenia i frustracji, ale dodają nam energii. Nawet jeśli fizycznie są one męczące, ich wpływ na nasze samopoczucie jest niezwykle dobroczynny.

Co wychodzi mi naprawdę dobrze? Wykorzystując swoje zdolności w końcu zaczynamy odnosić mniejsze lub większe sukcesy. Czasem zaskakujemy sami siebie, a efekt naszej pracy jest dla nas atrakcyjny. Zdarza się również, że odbija się echem wśród naszych najbliższych lub współpracowników.

Nauka czego przychodzi mi z łatwością? Nie chodzi tylko o łatwość przyswajania wiedzy, lecz także o czystą przyjemność czerpaną z tego, że możemy zagłębiać się w określoną dziedzinę.

Zidentyfikowanie własnych predyspozycji to dopiero pierwszy krok na ścieżce rozwoju zawodowego. Geoff Colvin w swojej książce „Talent is Overrated”1 pokazuje jednoznacznie, że talent nie musi iść w parze z sukcesami. Wiele osób niewątpliwie utalentowanych nie potrafiło wykorzystać swoich umiejętności i ich możliwości zostały zmarnowane. Badacze nie pozostawiają wątpliwości – nierozwijany talent pozostaje bezwartościowy. Nie jest to umiejętność, która sama w sobie ma tak wielką wartość, że przynosi nam satysfakcję i zyski. Potrzeba dużej ilości pracy i czasu, by z czegoś, co jest tylko ziarenkiem, wyrósł wielki sukces. Specjaliści podają magiczną liczbę 10 000 godzin zbierania wiedzy i doświadczeń w określonej dziedzinie, by osiągnąć poziom mistrzowski. To daje około 10 lat codziennej pracy przy założeniu, że na rozwój naszego talentu poświęcimy dziennie przynajmniej 4 godziny pełnej zaangażowania pracy. Oczywiście takie oddanie jest niemożliwe, jeśli wykonywana przez nas praca nie będzie realizacją naszych zdolności, przez co stanie się źródłem satysfakcji i sukcesów.

Zatem czy odniesienie sukcesu osobistego i zawodowego jest możliwe bez rozwoju naszych talentów i kompetencji? Z całą pewnością dążenie do mistrzostwa w wykonywaniu zadań zawodowych nie jest dla nikogo obligatoryjne. Z powodzeniem możemy przepracować wiele lat, wykonując swoje zadania na dość przyzwoitym poziomie. Ponieważ dla większości ludzi komfortowe jest wykonywanie czynności, które wychodzą im dobrze, niechętnie podejmują ryzyko związanie ze wzbogacaniem własnej wiedzy i kompetencji, ponieważ niejednokrotnie niesie to ze sobą podejmowanie ryzyka. Grzegorz Filipowicz w swojej książce „Zarządzanie kompetencjami”2 przytacza przykład doskonalenia umiejętności negocjacyjnych. Jeśli negocjujemy kontrakty dla firmy, od wielu lat wychodzi nam to dobrze i świetnie się w tym czujemy, powinniśmy podejmować ryzyko związane z wykorzystywaniem nowych technik negocjacyjnych w celu rozwoju własnych umiejętności. W przeciwnym razie jedynie powtarzamy sprawdzone od lat techniki, i choć wydaje się to nam skuteczne, to z całą pewnością nie przyczynia się do rozwoju naszych kompetencji. Wprowadzanie nowych strategii negocjacyjnych jest ryzykowne, warto jednak wziąć pod uwagę, że to właśnie skłonność do podejmowania ryzykownych i jednocześnie przemyślanych decyzji charakteryzuje osoby odnoszące największe sukcesy i uważane za najwybitniejszych specjalistów w danej dziedzinie. Niezwykle rzadko (jeśli w ogóle!) zdarza się, że spektakularne sukcesy odnoszą laicy lub ignoranci. Najczęściej jest to efekt wieloletniej pracy, zaangażowania i nieustępliwości w dążeniu do mistrzostwa w dziedzinie, która jest naszą pasją. 

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów!

Zaloguj się, załóż konto, zamów bezpłatną prenumeratę
i miej dostęp do wszystkich materiałów na www.miesiecznik-benefit.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się!


Co otrzymasz będąc naszym czytelnikiem?

  • Bezpłatny dostęp do wszystkich materiałów publikowanych na łamach Miesięcznika „Benefit”
  • Bezpłatny dostęp do wszystkich archiwalnych wydań

Dowiedz się więcej o prenumeracie

Sam talent to stanowczo za mało, konieczna jest ciężka praca.

Agnieszka Radwańska

Pobierz wydanie 12/2019

Zobacz również

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Prywatności.