Czy i jak robić biznes na wakacjach?

Okres wakacyjny to czas wyjazdów, imprez plenerowych, pikników oraz spotkań, gdzie za każdym razem mamy okazję na poznanie nowych osób. Oczywiście można mówić, że każda z nich jest potencjalnym klientem lub pracownikiem, jednak zazwyczaj na tego typu wydarzeniach skoncentrowani jesteśmy głównie na odpoczynku. Chyba że… na tym samym wydarzeniu pojawi się ON!

fot. istockphoto

Prezes lub właściciel firmy, z którym od dawna chcemy nawiązać współpracę. Klient, na którego pozyskaniu bardzo nam zależy albo osoba, do której umówienie się na spotkanie w codziennych warunkach biznesowych byłoby bardzo trudne albo wręcz niemożliwe. Moment kiedy, siedzimy przy jednym stole, albo uczestniczymy w tym samym wydarzeniu wydaje się być jedyną w swoim rodzaju okazją, której nie można przegapić. W takiej sytuacji aż kusi, aby poprosić o chwilę rozmowy, wyciągnąć swoją piękną ofertę albo chociaż poopowiadać o zdobytych doświadczeniach i o tym, w jaki sposób możemy pomóc klientowi w rozwiązywaniu jego problemów.

Rzecz jednak w tym, że wspomniany prezes, właściciel czy osoba decyzyjna lub celebryta także są w tym momencie na imprezie, wyjeździe czy grillu i zapewne ostatnią rzeczą jaką chcieliby się teraz zajmować są sprawy biznesowe. Jeżeli w trakcie pikniku przysiądziemy się i między rozmowami o pogodzie, a oglądaniem meczu zaczniemy prezentować swoje CV czy ofertę firmy, może to zostać odebrane jako nachalność i zawracanie głowy.

Zatem nieprzemyślana próba rozpoczęcia rozmów o ewentualnej współpracy i chęć sprzedania siebie na siłę, może raz na zawsze zaprzepaścić szansę na współpracę i mocno rzutować na relacje biznesowe. Z drugiej strony możliwość porozmawiania osobiście z osobą decyzyjną, rzeczywiście jest szansą na dobre nawiązanie kontaktu i przyspieszenie rozmów o ewentualnych biznesach. Trzeba to jednak zrobić w odpowiedni, nieco rozciągnięty w czasie, a jednak skuteczniejszy sposób.

Aktywne słuchanie

W pierwszej kolejności warto zadbać o dobre wrażenie i pokazać się z jak najlepszej strony w kontekście pozabiznesowym. Aktywne słuchanie, prowadzenie ciekawej rozmowy lub wypowiadanie się na aktualnie poruszane tematy w sposób interesujący dla słuchaczy, może pomóc w zwróceniu na siebie uwagi. Często im więcej będziemy słuchać, tym większa szansa, że dowiemy się czegoś ciekawego o tej osobie, o jej wizji, sposobie bycia, a być może także o firmie.

Jeżeli istnieją wspólni znajomi lub gospodarz spotkania, możemy poprosić o przedstawienie. Zawsze będzie to lepiej odebrane, jeżeli organizator lub osoba z otoczenia opowie kilka ciepłych słów o nas i o kimś, kogo właśnie chcemy poznać niż kiedy przedstawimy się sami, a następnie będziemy wypytywać, czym druga strona się zajmuje (nawet jeśli doskonale to wiemy). Oczywiście jeżeli w rozmowach pojawią się wątki biznesowe, nie ma sensu udawać, że nie mamy pojęcia o firmie, czy działalności rozmówcy, jednak należy zadbać, by obie osoby czuły się w tej rozmowie swobodnie.

Powściągliwość i wyczucie

Jeżeli zależy nam na zbudowaniu długofalowej relacji, należy powstrzymać się np. od robienia sobie wspólnych zdjęć i wrzucania ich na portale społecznościowe. Opowiadania znajomym kogo spotkaliśmy na imprezie czy relacjonowaniu na żywo przebiegu wydarzenia. Zwłaszcza wśród osób o znaczącej pozycji biznesowej lub politycznej dyskrecja jest niezwykle ważna i stanowi podstawę do swobodnego czucia się na wydarzeniach towarzyskich. Jedyna rzecz, na której powinno nam zależeć to wymiana kontaktu lub zostanie zapamiętanym. Jeżeli nasz rozmówca posiada profil na portalu LinkedIn czy Facebook, możemy na niego zajrzeć i nie tyle zaprosić od razu do znajomych, ale np. polubić czy skomentować publikację. Jeszcze lepszym sposobem będzie wysłanie np. kartki z podziękowaniem za wspólnie spędzony czas i inspirującą rozmowę wraz z wizytówką. Takie działanie wydaje się dziś niemodne i wręcz staroświeckie, ale właśnie dlatego, że stosowane niezwykle rzadko, ma szansę zwrócić uwagę odbiorcy.

Po tygodniu, maksymalnie dwóch tygodniach możemy odezwać się do poznanego prezesa czy właściciela w sprawie oferty lub możliwości pracy, jednak zamiast zawracać mu bezpośrednio głowę, lepiej przedstawić w jakiej sprawie chcemy się spotkać i zapytać do jakiej osoby w firmie powinniśmy się zwrócić. Być może prezes uzna, że chce się zająć tematem osobiście lub skieruje nas do osoby odpowiedzialnej za dany obszar w firmie. Ale umówienie spotkania z rekomendacji prezesa lub osobiste spotkanie z jego inicjatywy to doskonały fundament do rozmów o tym, na czym najbardziej nam zależy.

W sytuacjach biznesowych, zwłaszcza podczas spotkań nieformalnych zawsze warto pomyśleć o sytuacji i interesie człowieka, z którym chcemy zbudować relację, takie zachowanie choć wymaga więcej zaangażowania, w długiej perspektywie czasu przynosi znacznie lepsze efekty.

Ewa Wilmanowicz
trener efektywności, mówca, konsultant ds. budowania i rozwoju marki
kontakt@brands-secret.pl

Muzyka jest dla mnie bardzo ważna.

Michał Bajor

Pobierz wydanie 10/2020

Zobacz również

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Prywatności.