Wiele zależy od nas samych

– Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie, to słowa Petera Druckera, o których ja i mój zespół pamiętamy patrząc na trwający kryzys – podkreśla w wywiadzie okładkowym Małgorzata Bieniaszewska, właścicielka MB Pneumatyka.

Trudna sytuacja gospodarcza wywołana epidemią i związanymi z nią ograniczeniami dotyka każdego. To także niełatwy egzamin dla wielu liderów, którzy na pierwszej linii frontu walczą nie tylko o utrzymanie biznesu, ale także o każde miejsce pracy. To czas, w którym rzeczywistość mówi: sprawdzam! Kto wyjdzie obronną ręką z tej nierównej walki? O odpowiedź poprosiłam Małgorzatę Bieniaszewską, która z sukcesem prowadzi rodzinną firmę i dziś jak każdy przedsiębiorca mierzy się z wieloma trudnościami.

– Niezależnie od tego, czy jest kryzys, czy nie, lider musi się komunikować z ludźmi – podkreśla Małgorzata Bieniaszewska. - Dzisiaj ci, którzy uciekli w home office i nie komunikują się ze swoimi ludźmi, dla mnie są przegrani. Lider, który siedzi jak mysz pod miotłą i liczy, że inni nie zauważą jego bezradności, utwierdza podwładnych w poczuciu, że zostali pozostawieni sami sobie.

Według niej prócz komunikacji niezwykle ważne jest, by pracownik wiedział, jaki jest cel tego, co robi. Lider musi komunikować cel, który nie może być określony tylko jako „przetrwajmy”.

– Lider musi być autentyczny i spójny. Autentyczny – nieważne, na jakim szczeblu czy w jakiej branży. Lider bierze odpowiedzialność za to, co mówi, i za to, co robi. Jeżeli nie zachowa spójności, ludzie to bez problemu wyczują i „nie kupią” takiego lidera, nie pójdą za nim, nie zaufają mu – czytamy w wywiadzie, do lektury którego Państwa zachęcam. Dotykamy w nim nie tylko kwestii związanej z przywództwem, ale też wartości, kultury organizacyjnej, a także tego, jaką wartością jest człowiek w organizacji.

Dziś pracownicy jak nigdy dotąd potrzebują wsparcia w wielu życiowych aspektach. Na pierwszej linii frontu jest oczywiście lider, bezpośredni przełożony, ale także działy HR. To na ich barkach spoczywa zadbanie o szerokorozumiany dobrostan pracowników, którzy w większości od blisko dwóch miesięcy pracują w domowym odosobnieniu.

Czy z pomocą mogą przyjść nowoczesne technologie? Jak będzie wyglądała praca „po epidemii”? O odpowiedź postanowiłam zapytać Jowitę Michalską, która kształci i inspiruje liderów do stosowania technologii.
– Z pewnością będziemy pracować w modelu blended–working, co oznacza, że będziemy więcej pracować zdalnie niż przed epidemią – zauważa ekspertka. – Myślę, że nauczymy się też pracować efektywniej i szybciej.

Dodaje, że rolą HR-owca będzie teraz zaopatrzenie pracowników w wiedzę i materiały edukacyjne, by nauczyli się skutecznego działania w nowych okolicznościach, testowali nowo zdobytą wiedzę metodą prób i błędów. Bo kiedy, jak nie teraz?

Katarzyna Patalan
Redaktor Naczelna Miesięcznika "BENEFIT"
k.patalan@miesiecznik-benefit.pl

Muzyka jest dla mnie bardzo ważna.

Michał Bajor

Pobierz wydanie 10/2020

Zobacz również

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Prywatności.