Miesięcznik Benefit – miesięcznik kadrowych, kierowników i dyrektorów HR

Strona główna » Rozwój

Świadome życie wymaga odwagi

Świadome życie wymaga odwagi
fot. Robert Wolański
Z Agnieszką Maciąg rozmawiała Katarzyna Patalan

Jest pani autorką wielu książek ze smakiem w tytule: „Smak życia”, „Smak szczęścia”, „Smak miłości”, „Smak świąt” i najnowsza „Smak zdrowia”. Smak w pani życiu rzeczywiście jest tak ważny?
Są to książki kulinarne, ale zdecydowanie wykraczają poza kulinaria. Pierwsza ‒ „Smak życia” ‒ ukazała się 10 lat temu i była efektem mojej nowej drogi życiowej, mojego przebudzenia i odkrywania samej siebie. Nauczyłam się odnajdywania radości istnienia w prostych czynnościach, takich jak przygotowanie obiadu, uważność podczas spaceru czy spędzanie czasu z bliskimi. Wyszłam ze środowiska, które było bardzo skoncentrowane na efekcie, na sukcesie. Ten zewnętrzny triumf nie dawał mi poczucia szczęścia i zadowolenia. Każde zaspokojenie takiego pragnienia rodziło kolejne, i kolejne, i znów kolejne… To jest domena ludzkiego ego, świat powierzchowności, który nigdy nie jest w stanie zaspokoić naszych prawdziwych namiętności – pragnień naszych dusz. Ego nigdy nie czuje się syte, nigdy nie jest usatysfakcjonowane. Dlatego zaczęłam szukać innego sposobu na życie. Zeszłam z „głównego szlaku”, aby uczyć się siebie i prawdziwego, głębokiego, pełnego życia. Tak więc sama dla siebie zaczęłam odkrywać jego prawdziwy smak. Czerpać radość z gotowania, obcowania z naturą oraz doceniać smak zdrowia, o którym tak często piszę. Zaczęłam zdrowo i naturalnie się odżywiać, żyć, myśleć, oddychać. To wszystko spowodowało, że poczułam, jak naprawdę smakuje dobre, zdrowe, szczęśliwe życie. Bo przemiana nie dotyczyła tylko tego, co znajduje się na moim talerzu, lecz dokonała się w znacznie bardziej szerokim zakresie, w holistycznym ujęciu. Dla mnie smak to nie tylko doznanie kubków smakowych, lecz także poczucie szczęścia, spełnienia, satysfakcji, radości. Te wszystkie odczucia, którym towarzyszyły entuzjazm i zachłyśnięcie się pierwszymi odkryciami, o czym pisałam w „Smaku życia”, potem we mnie dojrzewały i w naturalny sposób pojawiły się kolejne książki. Dla mnie smak to nie tylko kulinaria, lecz dużo szersze pojęcie.

Proces, który rozpoczęła pani 10 lat temu, to proces zamknięty, czy wciąż trwa?
Chyba będzie trwał do końca życia (śmiech). Na początku tej drogi miałam wrażenie, że „tak, to jest to”, że „to już jest ten moment”, że „już to złapałam”, że „już wiem na pewno, jak to wszystko jest”, ale potem okazuje się, że cały czas jest coś nowego do odkrycia, przepracowania, jest jakiś kolejny nowy etap. Ten proces można porównać do wchodzenia po schodach ‒ gdzie ciągle pojawia się jakiś kolejny, jeszcze nieznany stopień. Czasami ustawiamy naszą „drabinę” nie tam, gdzie trzeba. Teraz wiem, że moja jest we właściwym miejscu, że jestem na swoim szlaku, swojej ścieżce, w swojej „legendzie”. Jeśli nawet pojawiają się jakieś trudności czy komplikacje, co jest przecież naturalne, to już je przepracowuję z innym nastawieniem. Nakierowanym na to, by wyciągać wnioski, by się jak najwięcej nauczyć. To już nie takie „ciąganie się” z życiem, ale współistnienie bardziej świadome i dużo bardziej radosne, spełnione.

Świadome życie dotyczy także dbałości o codzienną dietę. Niestety Polacy są w czołówce krajów pod względem stosowania różnego rodzaju suplementów diet, a pani udowadnia, że to wcale nie jest potrzebne, że zdrowa dieta może w znacznym stopniu przyczynić się do kondycji zdrowotnej i zastępuje farmakologię.
Oczywiście zdrowa dieta, zdrowy sposób leczenia się to absolutnie są podstawy. Nie możemy rozwijać się duchowo, doskonalić swojej osobowości, kiedy jesteśmy chorzy, jest nam ciężko lub jesteśmy pozbawieni energii. To wszystko musi iść w parze. To nie jest tak, że możemy być spełnionymi ludźmi, a jeść byle co. Nie ma takiej możliwości. Nauczyłam się, że wszystko to, co spożywamy, przekłada się nie tylko na nasze samopoczucie fizyczne, lecz także na nasze emocje, myślenie, na to, czy mamy motywację do życia, siłę, żeby realizować swoje marzenia. Odkryłam dla siebie coś bardzo cennego, czym chciałam podzielić się ze światem, dlatego powstał mój blog. Była to potrzeba podzielenia się tym, czego się nauczyłam. Wiem, że wiele kobiet boryka się z problemami podobnymi do moich – ponieważ nie jestem kobietą z jakiegoś abstrakcyjnego świata. Doskonale zdaję sobie sprawę, jak wygląda życie ‒ choroby, ból, rozpacz, utrata członka rodziny, śmierć, rozstanie, samotność itd. Moje życie jest pełne wszelkich doznań. To, co piszę na blogu, jest autentyczne i dlatego trafia do ludzkich serc. Dzielę się swoimi doświadczeniami z wielką szczerością, otwartością, pasją i radością. Pomogłam samej sobie i swoim bliskim, dlatego teraz mogę pomagać innym.
Zdaję sobie sprawę z problemów, jakie dominują w naszym kraju. Polacy bardzo często źle się odżywiają, a większości chorób można zapobiec, ponieważ mają związek z niewłaściwym stylem życia i odżywiania. Doskonale znam naszą polską mentalność, dlatego jest mi łatwiej trafić do samego źródła problemu. Diety proponowane przez dietetyków z Hollywood nie zadziałają w Polsce... Sporo już wiem, ale mam w sobie nieustannie bardzo dużo pokory. Wciąż uczę się, szukam, rozmawiam z ludźmi i odkrywam ogromną potrzebę nieustannej edukacji. Sięgam do wszelkich możliwych źródeł. Uwielbiam szperać w antykwariatach, starych księgach, ale interesują mnie też wszelkiego rodzaju nowości – aktualne badania i odkrycia naukowe. Co ciekawe ‒ one zwykle potwierdzają to, co nasi przodkowie wiedzieli już dawno temu. Dlatego „wskrzesiłam” pokrzywę, kaszę gryczaną czy kaszę jaglaną. Gdy pisałam czy mówiłam o nich 10 lat temu, tematy te były wtedy wręcz dziwne i niemodne. Niektóre osoby były zdumione, że piszę książkę na temat ziół i dawno zapomnianych kasz. A ja byłam nimi zachwycona, ponieważ stosując je, uzdrowiłam siebie i swoją rodzinę. Chciałam to wszystko nieść dalej. Dzisiaj dla wielu osób takie podejście stało się głównym nurtem życia i żywienia. Ogromnie mnie to cieszy, ponieważ coraz więcej ludzi dzięki dawnym sprawdzonym terapiom rozstaje się z bólem i cierpieniem, które mają swe źródło w chorobach. Pisze do mnie wiele osób, które zaczęły zdrowo żyć, np. piją napary z pokrzywy, robią syrop z kwiatów czarnego bzu, naturalne lecznicze mikstury, które opisuję na blogu czy w książkach, i przestają nadużywać antybiotyków. Ale również są i tacy, którzy w zdrowy i skuteczny sposób stracili nadwagę, niektórzy nawet ponad 50 kilogramów. Metody, które zadziałały na mnie, świetnie sprawdzają się również w przypadku innych. Także kobiet, które decydują się na poród naturalny, leczenie i prowadzenie ciąży. Bardzo mnie to cieszy!

Więcej... - czytaj bezpłatnie

2017-09-01 10:30 Opublikował: Benefit



Reklama:

tel. kom: 508-548-308

Redakcja:

Newsletter


Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowo-promocyjnych oraz na otrzymywanie od Spółki oraz podmiotów wchodzących w skład Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. za pomocą środków komunikacji elektronicznej
... Rozwiń
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Spółkę, zgodnie z ustawą z dn. 29.08.1997r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. Dz. U. z 2002r. Nr 101 poz. 926, ze zm.) w celach marketingowo-promocyjnych oraz wyrażam zgodę na otrzymywanie od Spółki i informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.). Jednocześnie wyrażam zgodę na przekazanie moich danych osobowych przez Spółkę podmiotom z Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. w celach marketingowo promocyjnych związanych z promocją lub reklamą produktów i usług oferowanych przez te podmioty jak również wyrażdam zgodę na otrzymywanie od tych podmiotów informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.) Zgody mogą być odwołane w każdym czasie. Administratorem danych osobowych jest Benefit IP Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa ul. Canaletta 4, 00-099 Warszawa. Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych i nie będą udostępniane innym odbiorcom. Ich podanie jest dobrowolne, a każda osoba ma prawo dostępu do treści swoich danych, ich poprawiania oraz wyrażenia sprzeciwu wobec ich przetwarzania.